Rozmowa z Antonim Bugajskim, zastępcą redaktora naczelnego „Przeglądu Sportowego”.
– Jakie jest Twoje pierwsze skojarzenia na hasło Sandecja?
– Moje związki z rodzinną Limanową i czas kiedy tam dorastałem podpowiadają mi, że najmocniej byłem związany z Sandecją w wersji z 1986 r. Roku historycznego, bo to był moment pierwszego awansu klubu na drugi poziom rozgrywkowy (dzisiaj I liga – przyp. red.). Właśnie mija 40 lat od tamtego sukcesu. Nigdy nie zapomnę, że środkowy obrońca Wojciech Majeran był absolutną gwiazdą tamtej drużyny. Wcześniej grał w mojej Limanovii, dlatego tak dobrze go pamiętam. Zresztą w tamtej drużynie było wielu fajnych piłkarzy – jego brat Jarek Majeran, Nosal, Drożdż, Pacholik, Kantor, Garguła, Chlebek. Wojtka Majerana zapamiętałem szczególnie, bo on się świetnie odnalazł w II lidze i to mnie bardzo budowało. Pamiętam też, jak rok wcześniej Limanovia grała w III lidze taki słynny mecz w Nowym Sączu, czyli derby regionu. Sandecja wygrała z Limanovią 3-2, choć do przerwy drużyna z Limanowej prowadziła 2-0. To było naprawdę niebywałe spotkanie. Limanovia wtedy grała jeden sezon w III lidze i spadła, a Sandecja później awansowała do II ligi, z której też zresztą szybko spadła. No więc kiedy pytasz „Sandecja”, to najlepiej pamiętam takie romantyczne czasy sądeckiej piłki. Nigdy też nie zapomnę, jak przy okazji wspomnianego meczu Sandecja-Limanovia, jakiś kibic z Nowego Sącza tłumaczył mi, że oni są bardzo bogaci, bo mają za sobą kolej i wystarczy, że sprzedadzą jedną lokomotywę i kupią piłkarza nawet z ekstraklasy! [śmiech] Takie było myślenie kibiców. Ale, to w sumie bardzo sympatyczne i zapadło mi w pamięć. Jeździłem wówczas na mecze do Nowego Sącza. Byłem np. na przegranym meczu Sandecji 0-1 z Jagiellonią Białystok z trenerem Januszem Wójcikiem na ławce, architektem tamtej „Jagi”. Chwilę później Jagiellonia awansował po raz pierwszy w historii na pierwszy poziom rozgrywek.
– To przed laty, ale całkiem niedawno byłeś na meczu w Nowym Sączu, kiedy stadion był jeszcze niedostępny dla publiczności, a dziennikarze mogli już być na trybunach.
– To był mecz o Puchar Polski z Caracovią, a stadion był faktycznie jeszcze niedokończony. To również pokazuje, jaką drogę przeszedł klub. Bo jeśli pytałeś z czym kojarzy mi się Sandecja, to oprócz wspomnianego okresu romantycznego, kojarzy mi się również z bylejakością i prowizorką od strony infrastruktury. Byłem zły na to, że choć Sandecja awansowała do ekstraklasy – a to ważne dla mnie wydarzenie, bo klub z rodzinnych stron i moment historyczny – to nie była na to przygotowana i z wielkiego święta zrobiła się organizacyjna improwizacja. Drużyna musiała grać domowe mecze w Niecieczy, a Nowy Sącz ekstraklasy i tak nie zobaczył.
Naprawdę to było nienormalne choć oczywiście nie dotyczy tylko Sandecji, ale kilku innych klubów również, m.in. Warty Poznań. Było też niezgodnie z zasadami, jakie PZPN narzucał. Można było tylko przez pół roku grać na obcym boisku. I pamiętam, jak Zbigniew Boniek, jeszcze jako prezes PZPN, odgrażał się, że on się na to nie zgodzi! Ostatecznie się zgadzał i ta prowizorka trwała latami. Była irytująca i pokazywała słabości organizacyjne i infrastrukturalne polskich klubów, m.in. Sandecji. Zawsze uważam, że stadion to jest podstawa funkcjonowania klubu. Baza jest fundamentem, na którym można budować resztę, czyli poziom sportowy. To musi być zsynchronizowane. Nie może być tak, że nagle mamy fajną drużynę, a nie mamy stadionu i nie ma gdzie grać. No kurczę, wolę jak jest sytuacja odwrotna. Też się tak zdarza, a przykładami są Zagłębie Sosnowiec czy GKS Tychy. No więc było bardzo kiepsko, ale Sandecja się zmienia naprawdę pod każdym względem. I to robi wrażenie.
To tylko fragment. Cały wywiad przeczytasz w nowym wydaniu DTS – „Skarb każdego Sączersa”
Pobierz wersje on-line klikając w zdjęcie poniżej:
Czytaj także: Sandecja – ogień pozytywnych emocji i nadziei
































































































































































































































