,,W takich warunkach pracować się nie da”. Kontrole NFZ niszczą sądeckie przychodnie?
W ostatnim czasie w Nowym Sączu zamknięte zostały trzy poradnie. Wydaje się jednak, że jest to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Powód? Brak lekarzy specjalistów. W tym miejscu pojawia się pytanie – co sprawia, że postanawiają odejść?
W Nowym Sączu od ubiegłego roku można obserwować sukcesywne zamykanie się poradni. Główny powód? Ten, który podaje w pierwszej kolejności NFZ dotyczy braku lekarza specjalisty, który jest w tej poradni wymagany. Z takim uzasadnieniem do Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ wpłynęły z Nowego Sącza trzy pisma o rozwiązanie umowy. W 2025 r. wnioski takie zostały złożone przez NZOZ Uromed – rozwiązanie umowy w poradni dermatologii i wenerologii oraz NZOZ Diagmed sp. z o.o. w zakresie poradni nefrologicznej.
Z kolei w tym roku do oddziału skierowany został jeden wniosek od placówki SCM Novo-Med Maciej Jurkiewicz w zakresie poradni proktologicznej.
Rzeczniczka prasowa Małopolskiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ zaznaczyła, że ,,żadna z tych poradni nie była w ostatnich latach kontrolowana przez NFZ”.
Jednak w dostępnym na stronie internetowej NFZ arkuszu informującym o wynikach zakończonych kontroli realizacji świadczeń, ordynacji oraz aptek czytamy, że w poradni dermatologii i wenerologii NZOZ Uromed kontrola trwała od 3 października 2024 roku do 6 marca 2025 r. Ocena tej kontroli była negatywna, a na placówkę nałożono karę finansową w wysokości 12 580,59 zł.
W dokumencie czytamy, że głównym powodem trwającej pół roku kontroli było zbadanie poradni pod kątem tego, jak przyjmuje ona nowych pacjentów. W zakresie tym wyszczególniono kilka nieprawidłowości. Placówka miała nie poinformować pacjentów jak mogą się zapisać na wizyty – zabrakło jasnych instrukcji, gdzie i w jakich godzinach można dzwonić. Ponadto, mimo podanych godzin, w których poradnia powinna być otwarta okazało się, że albo nie funkcjonowała albo lekarz był nieobecny.
Udało nam się dotrzeć do rozmówcy związanego z przychodnią, który przedstawił swoją opinię na tę sprawę:
– Przepisy, jakie obowiązują nas przez to, co NFZ od nas oczekuje, są po prostu niedorzeczne. Każda zmiana godzin pracy wymusza nową wywieszkę na drzwiach oraz przy wejściu do poradni. Można to robić, można zatrudnić osobę od wywieszek w firmie i za to zapłacić…tylko z czego? Pacjenci, generalnie rzecz biorąc, zawsze byli informowani, kiedy pani doktor jest, kiedy pani doktor nie ma, ponieważ tam się zdarzały różne sprawy zdrowotne i niezdrowotne, ale od tego mamy telefony do pacjentów, żeby zadzwonić i poinformować – zaznacza nasze źródło (nazwisko wyłącznie do wiadomości redakcji).
Osoba, która zgodziła się z nami rozmawiać podkreśla, że kontrola NFZ stała się kroplą, która przelała czarę goryczy. ,,Pani doktor powiedziała, że w takich warunkach pracować dalej już nie będzie” – dodaje.
– Inflacja jest zjawiskiem stałym, w związku z tym lekarze dermatolodzy, którzy w tej chwili są głównie lekarzami medycyny estetycznej czy kosmetologami, przestali być zainteresowani pracą za 15 złotych od pacjenta. Za wizytę kontrolną w poradni NFZ płaci 30 zł, z czego lekarz bierze z reguły 50 procent, a druga połowa zostaje w przychodni. Czyli za to, że się kilka lat uczył na studiach, robił specjalizację i zbierał doświadczenie za 15 złotych leczy pacjenta. Lekarze jasno mówią, że to nie są godne stawki, bo NFZ oczekuje od nas, że my minimum 15 minut poświęcimy na pacjenta. Przy stawce 15 złotych, to jest 60 złotych na godzinę. To są stawki porównywalne ze sprzątaczką – opisuje.
Istotne jest tutaj również rozporządzenie prezesa NFZ, które obowiązuje od listopada ubiegłego roku. Według niego poradnie specjalistyczne muszą przyjąć określone proporcje pacjentów pierwszorazowych w stosunku do pacjentów kontrolnych. Jeżeli wymóg ten nie zostanie spełniony, to za wizytę kontrolną NFZ zapłaci mniej, bo tylko 75 proc. wyceny, za świadczenia udzielone pozostałym pacjentom.
Nasze źródło związane ze środowiskiem Uromedu zaznacza, że po wprowadzeniu tego rozporządzenia z przychodni odeszły dwie endokrynolożki. Przepis ten miał na celu redukcję kolejek. Nasz rozmówca podkreśla, że skoro taki był cel przepisu, w takim razie w poradni dermatologicznej zrobiono to po mistrzowsku, bo kolejka zniknęła całkowicie, na lekarza nie czeka żaden pacjent.
Kara ponad wszystko?
Kolejną przychodnią poddaną kontroli w podobnym okresie co Uromed, a z którą zdołaliśmy się skontaktować, jest Inter-Optica. Postępowanie kontrole trwało od 27 maja 2024 r. do 13 lutego 2025. Wobec tej przychodni NFZ również wysunął uwagi pokontrolne.
– Kontrole NFZ są bardzo restrykcyjne i sprawiają wrażenie skoncentrowanych przede wszystkim na weryfikacji uchybień – zaznacza współwłaścicielka Inter-Optica, która wskazuje również na przewlekłość postępowania, nadmierny formalizm oraz brak uwzględnienia rzeczywistych okoliczności sprawy. Jak podkreśla, udział w kontroli był dużym obciążeniem dla funkcjonowania przychodni, a szanse na skuteczne odwołanie od kary oceniono jako niewielkie.
W tym przypadku kontrola stała się przyczynkiem do podjęcia decyzji o zakończeniu kontraktu z NFZ.
Nie wpłynie to na dostępność świadczeń?
,,W Nowym Sączu jest 100 poradni specjalistycznych realizujących świadczenia w ramach umów z NFZ.
Trzy wnioski świadczeniodawców o rozwiązanie umów z powodu braku specjalistów nie wpływają na dostępność do świadczeń. Poza poradnią proktologiczną pacjenci mają dostęp do poradni dermatologicznej i nefrologicznej u pozostałych świadczeniodawców.
Pacjenci z problemami końcowego odcinka przewodu pokarmowego mogą w pierwszej kolejności zgłosić się do poradni chirurgicznej. Takich w Nowym Sączu jest dziewięć” – podkreśla Aleksandra Kwiecień, rzeczniczka Małopolskiego Oddziału NFZ.
Podjęliśmy próbę skontaktowania się z dwoma pozostałymi przychodniami jednak nie otrzymaliśmy od nich odpowiedzi.




















































































































































































































