Gorliczanin pierwszym Polakiem, który pojechał w prestiżowym ,,Wyścigu do chmur”

Gorliczanin pierwszym Polakiem, który pojechał w prestiżowym ,,Wyścigu do chmur”

Zrobił to! Maciej Serafin, pochodzący z Gorlic, pierwszym Polakiem, który ukończył niezwykle trudny i legendarny ,,Wyścig do chmur”, czyli Pikes Peak International Hill Climb. ,,Dziękujemy wszystkim za doping i wsparcie! Bez Was nie dokonałbym tego!” – napisał kierowca w swoich mediach społecznościowych.

,,Wyścig do chmur”, bo tak nazywa się legendarny Pikes Peak International Hill Climb, to jeden z najtrudniejszych wyścigów świata jeśli chodzi o samą selekcję. Po raz pierwszy wystartował w 1916 roku i od tamtej pory nieprzerwanie rok w rok zachęca kolejnych śmiałków do wzięcia w nim udziału.

Wyścig ten to nie tylko wyzwanie dla kierowców, ale również dla samych pojazdów. Start zlokalizowany jest na wysokości 2800 m. n.p.m., a meta na 4300 m n.p.m. Zatem jednym z głównych wyzwań pozostaje tutaj…obniżona zawartość tlenu, a przy tym kręta trasa licząca sobie 156 zakrętów (znaczna część bez barierek ochronnych) oraz zmienne warunki atmosferyczne, które dodatkowo dają się we znaki.

Pierwszy Polak na starcie

Jak informowaliśmy już w lutym, ten rok zapowiadał się jako wyjątkowy, nie tylko dla naszego regionu, ale i dla całej Polski. Dzisiaj (21 czerwca) na starcie po raz pierwszy w historii wyścigu stanął samochód z biało-czerwoną flagą, a Polakiem, który zasiadł za kierownicą był Gorliczanin – Maciej Serafin. Mężczyzna jest tytułowanym polskim kierowcą wyścigowym oraz wielokrotnym Mistrzem Polski oraz Mistrzem Europy w wyścigach górskich.

Szeroko opisywana postać

W amerykańskich mediach Maciej Serafin nie jest przedstawiany wyłącznie jako debiutant, ale jako doświadczony zawodnik. Jednak szczególne uznanie zyskała historia o tym, jak polska ekipa pomogła rywalowi Earlowi O’Malleyowi wrócić na trasę po problemach technicznych.

Dzisiaj po miesiącach przygotowań Maciej Serafin stanął na starcie legendarnego wyścigu i dał z siebie wszystko. Jako pierwszy Polak w historii szczęśliwie ukończył tą niezwykle wymagającą trasę.

,,To były najdłuższe minuty od początku tego projektu! Dziękujemy wszystkim za doping i wsparcie! Bez Was nie dokonałbym tego!” – napisał kierowca w swoich mediach społecznościowych.

To był historyczny dzień dla polskiego motosportu. Gratulujemy!

Czytaj też: ,,Podłęże – Piekiełko”. Kolejny fragment inwestycji z rygorem natychmiastowej wykonalności

 

Fot. UM Gorlice

Filmoteka dts24

207 Videos