12-latek z nożem w ręku groził koleżankom z klasy, że je zabije. Przez ponad 24 godziny sprawa nie została zgłoszona na policję, za to odbyło się spotkanie…
9 czerwca około godziny 13:00 w pobliżu Szkoły Podstawowej nr 4 w Limanowej przy ulicy Reymonta, 12 letni uczeń tej placówki miał werbalnie oraz przy użyciu noża typu wielofunkcyjny scyzoryk grozić śmiercią trzem 11-letnim uczennicom tejże szkoły.
– 10 czerwca w godzinach popołudniowych zawiadomienie w tej sprawie złożyła wicedyrektor szkoły, która została o tym fakcie powiadomiona. Policjanci na tej podstawie podjęli niezwłocznie czynności mające na celu zabezpieczenie materiału dowodowego, w tym zapisu z kamer monitoringu z rejonu zdarzenia – przekazał naszej redakcji kierownik Referatu do walki z przestępczością gospodarczą Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Powiatowej Policji w Limanowej komisarz Andrzej Górszczyk.
Policja przeszukała miejsce zamieszkania 12-latka m.in. chcąc znaleźć nóż typu scyzoryk. Mundurowi, w obecności opiekunów prawnych, przepytali na tę okoliczność małoletniego. Dotychczas rodzice pokrzywdzonych uczennic nie złożyli zawiadomienia ani wniosku o ściganie w tej sprawie.
– Obecnie całość zebranych materiałów, po ich skompletowaniu, zostanie przekazane do Sądu Rodzinnego w Limanowej, z wnioskiem o wszczęcie i przeprowadzenie postępowania w sprawie o demoralizację, zgodnie z przepisami Ustawy o wspieraniu i resocjalizacji nieletnich – przekazał naszej redakcji komisarz Andrzej Górszczyk z KPP w Limanowej.
Dogadajmy się…
Sprawę nagłośnił portal Limanowa.in. Według ustaleń jego dziennikarza, romski chłopiec uczęszczający do klasy czwartej miał grozić śmiercią koleżankom z klasy. Przerażone nastolatki schronienie znalazły w szkole. Tam o zajściu rozmawiały z psychologiem. Co dziwne, sprawa nie została od razu zgłoszona na policję. Za to w szkole odbyło się spotkanie dyrektora, rodziców chłopca i nastolatek, gdzie na prośbę opiekunów sprawcy, rodzice poszkodowanych, zadeklarowali, że wstrzymają się ze zgłoszeniem na policję.
Po publikacji w sieci zawrzało. Internauci podkreślali, że karygodnym jest zachowanie dyrektora i rodziców, którzy nie zgłosili sprawy na policję, tylko czekają aż dojdzie do tragedii. Wicedyrektor szkoły uczyniła to nazajutrz popołudniem. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Małopolskim Kuratorium Oświaty. Czekamy na stanowisko.
Co ciekawe, 9 czerwca policja interweniowała w przypadku 12-letniego chłopca, jednak sprawa dotyczyła zupełnie innego zgłoszenia – niszczenia mienia na prywatnej posesji.
Czytaj także: Te parafie będą mieć nowych proboszczów. Są nominacje



































































































































































































