O podwójnym morderstwie dokonanym 10 października 1991 r. w Krakowie przez 31-letniego francuskiego stażystę reżyserii teatralnej Yvesa Goulais na 26-letniej żonie-aktorce Zuzannie Leśniak i 42-letnim piosenkarzu Andrzeju Zausze napisano wiele. Sam popełniłem wtedy dwa obszerne teksty, które ukazały się w warszawskim miesięczniku „Sukces” i tygodniku „Relax” w Chicago. Inne artykuły koncentrowały się na zabójcy i piosenkarzu. Ja poświęciłem więcej uwagi Zuzannie Leśniak: pojechałem do Nowego Sącza, a ściślej – do Łazów Biegonickich, skąd pochodziła aktorka i skontaktowałem z jej rodziną. Do dzisiaj sądecki wątek tej historii jest mało znany, a najmniej chyba na samej Sądecczyźnie.
Tragicznego wieczora Zuzanna Leśniak debiutowała w przedstawieniu „Pan Twardowski” z Andrzejem Zauchą w roli głównej. Pierwszy ich wspólny występ okazał się dla obojga również ostatni! Ten debiut młodej aktorki zrecenzowała skrzypaczka Halina Jarczyk w książce „Serca bicie. Biografia Andrzeja Zauchy” (2020) Piotra Barana i Katarzyny Olkowicz: „Byłam bardzo niezadowolona z gry Zuzanny (…) tak strasznie dziś Zuzka denerwowała, na scenie była nadgorliwa, a mnie tacy aktorzy drażnią. Grała pierwszy raz, weszła na zastępstwo, chciała się wykazać”.
Gdy zgasły światła rampy, aktorzy opuszczali Teatr STU tylnym wyjściem. Na Zauchę czekała grupka wielbicieli – wtedy rozdał ostatnie autografy. Andrzej i Zuzanna spieszyli na urodziny piosenkarza Andrzeja Sikorowskiego. Wsiedli do żółtego mercedesa zaparkowanego przy ul. Włóczków. Zaucha zapuścił silnik. Wówczas z mroku wyłonił się mężczyzna w długim płaszczu. Podszedł do auta od strony kierowcy. Nastąpiła gwałtowna wymiana zdań i szarpanina. Yves Goulais wydobył spod płaszcza reklamówkę z bronią. Zuzanna z krzykiem wyskoczyła z samochodu. Francuz strzelił – trafił Zauchę w krocze. Nie znalazła potwierdzenia wersja, jakoby aktorka zasłoniła piosenkarza i tylko dlatego została ugodzona. Mąż palnął jej w chore serce. Następnie zmienił magazynek i resztę pocisków wystrzelił do leżącego Zauchy, jeden – w tył głowy. Wpakował w niego łącznie 8 kul. Zuzanna przewróciła się obok auta, tuż koło rury wydechowej, a że silnik wciąż pracował, spaliny leciały prosto w nią. Wokół rozsypane na bruku kwiaty przeznaczone dla Sikorowskiego. Żyła, poruszała rękami i nogami jakby chciała wstać. Przewieziona w stanie agonalnym do szpitala im. Jana Pawła II, zmarła na stole operacyjnym.
Biblioteka, bieganie i akordeon
Rodzice Zuzanny związani byli z upowszechnianiem kultury na Sądecczyźnie. Matka Stefania założyła bibliotekę w Żeleźnikowej Wielkiej i przepracowała w niej 36 lat. Tę samą, dziś już nieczynną, bibliotekę, w której olśnienie wierszami przeżyła uczennica Małgorzata Lebda, po czym została uznaną poetką. Matka z mężem, nauczycielem Karolem, brali udział w amatorskim ruchu teatralnym, zaś starsza siostra Elżbieta była kierowniczką domu kultury w rodzinnej wsi – Łazach Biegonickich. Budynek ten postawił dziadek sióstr. Wyrastając w otoczeniu książek, które rodzice czytali dzieciom w domu na głos, Zuzanna była typem chłopczycy. Z chłopakami grała w piłkę, wygrywała szkolne biegi, startowała w międzyszkolnych zawodach w czwórboju lekkoatletycznym. Dojeżdżając do Liceum Ekonomicznego w Nowym Sączu, biegiem pokonywała 5-kilometrowy odcinek od domu do przystanku autobusowego. W szkole średniej zaczęła grać w piłkę ręczną i od razu trafiła do klubu, w którym trenowała razem z zaawansowanymi zawodniczkami. Intensywny trening szybko spowodował kontuzję kolana i rezygnację ze sportu. Interesowała się wszystkim, brała udział w olimpiadach z chemii, fizyki, matematyki, historii, polskiego. Nie kolejno, lecz we wszystkich naraz. Sport, olimpiady przedmiotowe i jeszcze nauka gry na akordeonie, który był tak duży i ciężki, że musiała go nosić za nią starsza siostra.
9-latka w serialu
Pierwszego wierszyka nauczyła się na pamięć, mając zaledwie 3 latka. W wieku 9 lat pojawiła się w jednym odcinku serialu telewizyjnego „Trzecia granica”. W szkole oczywiście występowała we wszystkich akademiach ku czci. W handlówce założyła teatr amatorski Letarg. Przygotowała i wyreżyserowała widowisko poetyckie „Co pozostanie po ludzkich łowiskach”. W lutym 1982 r., uczestnicząc w takiej imprezie pierwszy raz w życiu, dostała I nagrodę w wojewódzkich eliminacjach XXVII Ogólnopolskiego Konkursu Recytatorskiego. Razem m.in. z siostrą Elżbietą została współzałożycielką Teatru NSA (Nowosądecka Scena Amatora) przy ul. Kochanowskiego. Ponadto sama przygotowywała dla siebie monodramy – za jeden z nich otrzymała w Krynicy nagrodę indywidualną na IV Wojewódzkim Przeglądzie Zespołów Teatralnych. Janusz Michalik, kolega z Teatru NSA, tak opowiadał po jej śmierci: „To mądra, uparta w działaniu dziewczyna. Wiedziała czego chce od teatru, nieraz wykłócaliśmy się o rozmaite interpretacyjne szczegóły. Najważniejsze w życiu i teatrze było dopiero przed nią”.
Szkoła aktorska
W szkołach podstawowej i średniej uczyła się świetnie, otrzymywała świadectwa z czerwonym paskiem. Dzięki temu zapewniła sobie studia polonistyczne bez egzaminu, ale złożyła też podanie do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Krakowie. Studiowała na roku m.in. z Beatą Rybotycką i Arturem Dziurmanem, opiekunką ich roku była Anna Polony. Również i szkołę aktorską opuściła w 1987 r. z wyróżnieniem. W jej indeksie znalazło się wiele piątek z plusem, zwłaszcza z piosenki – uczyła jej wybitna artystka estradowa Marta Stebnicka. 20 lat później tę samą uczelnię ukończyła podobnie utalentowana piosenkarsko inna córa Sądecczyzny – Joanna Kulig. Potwierdzeniem wysokich ocen dla Leśniakówny było wyróżnienie na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu. Docent Stebnicka na wieść o śmierci Zuzanny wysłała do jej rodziny list ze słowami pociechy: „Tylko czas leczy to, czego rozum nie potrafi”.
Ślub z przyszłym mordercą
Ze swym przyszłym mordercą Zuzanna zetknęła się w czasie studiów. Yves Goulais, urodzony w stolicy Bretanii – Rennes, inscenizował we Francji sztuki, a w Polsce zjawił się zafascynowany naszą awangardą teatralną: Kantorem i Grotowskim. Zaprosił do Francji studentów krakowskiej PWST z ich spektaklem „Balu w operze” – wśród nich Zuzannę. Potem przyjechał do Polski na półroczne stypendium. W szkole teatralnej został asystentem ówczesnego rektora – Jerzego Treli. Również i jej, natychmiast po studiach, macierzysta uczelnia zaoferowała stanowisko asystentki. Zbliżyli się do siebie i postanowili o ślubie. Goulais urodził się wprawdzie w rodzinie katolickiej i został ochrzczony, ale nie praktykował. Dopiero w Polsce, aby zadowolić wybrankę i jej rodzinę, przyjął komunię i bierzmowanie oraz odbył nauki przedmałżeńskie. Świadkami na ślubie zostali kompozytorka Ewa Kornecka i pochodzący z Miłkowej grafik Mieczysław Górowski. Na egzaltowanym Francuzie ceremonia w kościele przy starosądeckim klasztorze klarysek wywarła duże wrażenie. 16 kwietnia 1988 r. stanął przed ołtarzem ubrany w białą koszulę bretońską z lnu. Jego matka Marie (podobnie jak rodzice synowej upowszechniała kulturę – pracowała w domu kultury w Nantes) wyhaftowała na niej kwiaty. On, reżyser „Antygony” monumentalnie wystawionej na dziedzińcu zamku książąt Bretanii, głęboko przeżył obrządek zaślubin w świątyni. Pobrali się w niej, lekceważąc „złą sławę, która [w ich czasach] ciążyła na kościele klarysek w Starym Sączu”. Od ćwierćwiecza unikano tam bowiem zawierania małżeństw, gdyż ponoć „kończyły się nieszczęściami”…
Dla Zuzanny ślub kościelny stanowił rutynowy składnik obyczajowości. Nie odczuła tego tak głęboko, jak mąż. Ona, płocha dziewczyna, bardziej troszczyła się o wygląd, suknię i welon. Kiedy więc na weselu koleżanka dla żartów założyła welon Zuzanny i ruszyła w nim w tany, panna młoda nie widziała w tym nic zdrożnego. Za to Goulais potraktował to jak profanację istotnego dla niego symbolu. Po ślubie do własnego dołączył nazwisko żony i zawsze nim się posługiwał. Chciał dla niej zmienić również obywatelstwo, ale potem od tego odstąpił – to ona przyjęła francuskie. Od męża uczyła się języka i porwała się na repertuar legendarnej Edith Piaf. Zakrawało na arogancję, że z recitalem jej piosenek zuchwale wybrała się do samego Paryża.
Ireneusz Pawlik






















































































































































































































