Dlaczego doktor Jakubowski chce mnie ukarać

Dlaczego doktor Jakubowski chce mnie ukarać

molendowicz felieton

Naczelny historyk Nowego Sącza Jarosław Jakubowski próbuje mnie zaczepiać. Ale jakoś tak niemrawo i pokrętnie. Chyba zgodnie ze swoim temperamentem. A to nazywa mnie „jedną z lokalnych redakcji”, a to „jedną z lokalnych telewizji”. Panie Jakubowski, nazywam się Wojciech Molendowicz i walnąłem się w tytule książki, która tak rozpala pańską wyobraźnię. Dupa ze mnie! Wielkie mecyje? Oczywiście „Twarze sądeckiej bezpieki” to był tytuł wystawy. W tekście poprawiłem, w telewizji trudniej.

Zasadniczo nie boksuję w kategorii wagowej Jarosława Jakubowskiego, ale zastanawia, dlaczego się tak naprasza wypisując farmazony na FB „Rocznika Sądeckiego”? Naprawdę uważa pan, że pomylenie tytułu książki z tytułem wystawy to „karygodna pomyłka”? A jakiej kary się pan dla mnie domaga? Bo ja się domagam dla pana korepetycji z języka polskiego. Jak na magistra polonistyki, to pan tytle stawiasz niezbyt skoro. Cóż może oznaczać zdanie: „w jednej z lokalnych redakcji postanowiono zanegować przekaz wspomnianej pozycji dokonując karygodnej pomyłki”? Ja nie kumam. Już wspominałem, że pomyliłem tytuły – ok, słabo – ale pan nie rozumie co pisze. I to jest groźne. Ludziom robi się od tego błoto w głowie. „Zanegować przekaz” – co to jest takiego, panie doktorze? Może wpadnę do was na lekcję i przeanalizujemy pański tekst wspólnie z uczniami?

Jeszcze mniej mądre jest zdanie mówiące, że w jednej z lokalnych telewizji siedzi trio i krytykuje książkę. Pan to oglądał? A może tylko ktoś coś panu podpowiadał z sąsiedniej ławki. „Niedaleko Damaszku siedział diabeł na daszku…” – wie pan o czym my tu gadu gadu. Omawianego materiału pan na oczy nie widział! To ja panu podpowiem. Prowadzący program poprosił obecnego w studio historyka o skomentowanie sytuacji wokół omawianej książki. Ja mam prawo pytać, a historyk ma prawo do swojego zdania i oceny. A ja cenię zdanie dr. Jakuba Bulzaka. Pańskiego nie cenię, zresztą ono nawet nie jest pańskie. Na dodatek logika wywodu prowadzi pana na manowce. W okolice Damaszku. Pan oczywiście może się zajmować tą książką ile pan chce. Ludzie mają różne pasje, znajdują przyjemności gdzie inni ich nawet nie szukają. Nawet zwierzęta mają pasje. Mój pies uwielbiał wytarzać się w gó…. Najwyżej cenił końskie. Jak tylko napotkał, to myk na grzbiet. Takie miał hobby. Czuje pan o czym mówię, redaktorze-doktorze. Ale bez skojarzeń.

No więc lekko-średnio nurtuje mnie dlaczego Jarosław Jakubowski mnie zaczepia. Zlecenie? Ostatni raz spotkaliśmy się kilka lat temu w studio wspomnianej RTK. Startował na senatora. Namawiał do likwidacji ZUS. Emeryci byli zachwyceni! Chyba nawet chwilę gawędziliśmy przed programem. Jakubowski dopytywał mnie jak oceniam zmiany w „Kurierze Nowosądeckim” od kiedy został jego redaktorem naczelnym. Trudne pytanie. Równie dobrze mógł mnie zapytać czy zauważyłem, że zmienił się redaktor naczelny instrukcji składania szafy z Ikei.

Filmoteka dts24

196 Videos