Piotrowi R. za zabicie 52-letniej matki, 66-letniego wujka i 45-letniego kuzyna groziło dożywocie. Finalnie sprawa zmierza do umorzenia. Mężczyzna w chwili popełnienia zbrodni był niepoczytalny.
15 października w jednym z domów jednorodzinnych w Barcicach znaleziono ciała trzech osób. Po policyjnej obławie, w pustostanie, w okolicy Starego Sącza, zatrzymano 25-letniego Piotra R., który miał być sprawcą. Dzień później mężczyzna usłyszał zarzuty dokonania zabójstwa trzech osób z zamiarem bezpośrednim, za co groziło mu dożywocie, o czym przeczytacie —>TUTAJ.
Jak się okazało, w tym domu mieszkała jeszcze jedna kobieta. Przeżyła, bo wówczas była poza nim – w sąsiedztwie zajmowała się starszą panią i u niej wówczas przebywała. Piotr do dokonania zbrodni użył młotka i noża. Miał we krwi 1,74 promila alkoholu, a także nordiazepam w stężeniu 15,98 ng/ml, czyli lek psychotropowy mający działanie przeciwlękowe, uspokajające i nasenne. W przeszłości Piotr leczył się psychiatrycznie.
25-latek nie przyznał się do zarzucanych mu czynów, ale złożył wyjaśnienia, z których wynikało, że zabił trzy osoby. Prokurator zlecił szereg ekspertyz, między innymi z Zakładu Medycyny Sądowej Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego oraz z Laboratorium Kryminalistycznego KMP w Krakowie. Sprawca trafił na obserwację psychiatryczną do Aresztu Śledczego w Krakowie na Oddział Psychiatrii Sądowej. Celem było znalezienie odpowiedzi na pytanie: czy mężczyzna w momencie dokonywania zbrodni był poczytalny?
– Mężczyzna dokonując zarzuconych mu czynów, miał zniesioną zdolność rozumienia ich znaczenia oraz pokierowania swoim postępowaniem – poinformowała nas w ubiegłym miesiącu prokurator Justyna Rataj-Mykietyn, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Nowym Sączu.
Umorzenie postępowania
Wobec osoby, która w momencie dokonywania czynu zabronionego była niepoczytalna stosuje się ,,detencję” ,a sprawa zostaje umorzona. Tak będzie i w tym przypadku.
– Obecnie skierowaliśmy wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztowania Piotra R. Czekamy na opinię biegłych z laboratorium kryminalistycznego policji, gdzie są badane narzędzia zbrodni w tym młotek i nóż oraz ostateczną opinię z Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie. To potrwa około 2-3 miesiące. Po uzyskaniu niezbędnej dokumentacji, będziemy kierować wniosek o umorzenie postępowania do Sądu Okręgowego w Nowym Sączu – wyjaśnił w rozmowie z naszą redakcją Prokurator Okręgowy w Nowym Sączu Bartosz Gorzula.
Kolejnym krokiem będzie złożenie wniosku o zastosowanie środków zabezpieczających, czyli w tym przypadku detencję. Piotr R. zostanie umieszczony w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym.
































































































































































































































