Co to był za wieczór! Wszystkie studniówki Zespołu Szkół Samochodowych w Nowym Sączu jednego wieczoru. Do białego rana szaleli uczniowie technikum: pojazdów samochodowych, mechatroniki, mechaniki oraz logistyka-spedytora, czyli klas 5A, 5B, 5M, 5F, 5D, 5E. Imprezy odbyły się w Casablance, Ibisie i Finezji.
Styczeń to czas studniówek, po których na ostatnią prostą wychodzą powtórki do matury i wszystkie przygotowania do najważniejszego egzaminu w życiu – tak przynajmniej z perspektywy nastolatka się wydaje. Nie bezzasadnie, bo wyniki rzutują na możliwość wyboru danego kierunku studiów, a więc i po części na przyszłość młodego człowieka.
Sześć klas, w tym jedna łączona na datę swojej studniówki wybrało ostatni dzień stycznia. Grono pedagogiczne miało niemałe wyzwanie, bo oczywistym jest, że nauczyciele chcieli zareagować pozytywnie na każde zaproszenie, ale fizycznie nie byli w stanie. Dlatego nastąpiło rozdzielenie kto i gdzie będzie bawił się z uczniami.
Jak wiemy z przekazu dyrektor ,,Samochodówki” Ewy Zielińskiej, na imprezach atrakcją były występy góralskie, które współtworzyli sami uczniowie klasy piątej. Wszyscy dobrze się bawili, wspólnie śmiejąc się, tańcząc i dzieląc radością do samego rana.
Czytaj także: Mechanicy wśród książąt. 70 lat temu w Cortina d’Ampezzo (zobacz film)


































































































































































































































































































