,,Powstanie styczniowe nie jest tylko wspomnieniem, ale ostrzeżeniem i zobowiązaniem”. Sądecczyzna upamiętniła kolejną rocznicę zrywu

,,Powstanie styczniowe nie jest tylko wspomnieniem, ale ostrzeżeniem i zobowiązaniem”. Sądecczyzna upamiętniła kolejną rocznicę zrywu

,,Sto sześćdziesiąt trzy lata temu Polacy stanęli wobec wyboru, który rozstrzygał o wytrwałości narodu. Pozbawieni własnego państwa, poddani przemocy i systemowej pogardzie, mogli zrezygnować wobec przetłaczającej przewagi wroga. Wybrali jednak przekonanie, że wolność jest wartością nienaruszalna” – zaznacza Iwona Sus w imieniu Arkadiusza Mularczyka, posła do Parlamentu Europejskiego. Wczoraj, na cmentarzu komunalnym w Nowym Sączu uroczyście oddano hołd poległym podczas powstania styczniowego.

– My tutaj na Sądecczyźnie byliśmy pod innym zaborem, dlatego ci nasi rodacy, którzy brali udział w powstaniu musieli przedostać się do zaboru rosyjskiego i tam walczyć o wolną Polskę. Także te losy nasze są bardzo skomplikowane i te wszystkie powstania scalały jeszcze bardziej nasze poprzednie pokolenia i edukowały młodych, którzy wzorowali się na tych właśnie bohaterach, którzy brali bezpośrednio udział w walce. Dzięki temu później mieliśmy postać Józefa Piłsudskiego, który bezpośrednio z nich czerpał wzorce i budował swoje oddziały, które następnie brały udział w walkach podczas pierwszej wojnie światowej, dzięki którym odzyskaliśmy ostatecznie niepodległość – podkreśla Tomasz Baliczek, przewodniczący Klubu Gazety Polskiej Nowy Sącz im. Jana Olszewskiego. 

W 163 rocznicę powstania styczniowego, jednego z większych narodowowyzwoleńczych polskich zrywów, Sądecczyzna oddała hołd poległym rodakom, którzy przelewali krew za wolną ojczyznę. W strukturach powstania znajdowało się wówczas ponad 200 osób pochodzących z naszego regionu w tym siedmioro w samych organach przywódczych.

Na całej Sądecczyźnie możemy znaleźć groby powstańców. Znajdują się one m.in. w Nowym Sączu, Korzennej, Krynicy-Zdrój czy Gródku nad Dunajcem.

Drodzy Państwo, bolesne doświadczenia nie odeszły, wróciły do Europy. Tym razem tuż za naszą wschodnią granicą. Znów widzimy ten sam język imperium, który w XIX wieku próbował złamać Polskę. Język siły i okrucieństwa. Dlatego powstanie styczniowe nie jest dziś tylko wspomnieniem. Jest ostrzeżeniem i zobowiązaniem. Przypomina czym kończy się świat, w którym Europa milczy wobec agresji. Dziś mówię te słowa jako poseł do Parlamentu Europejskiego, przedstawiciel kraju, który współtworzył wspólnotę zbudowaną na przekonaniu, że prawo musi być silniejsze niż przemoc, a godność silniejsza niż imperia. To właśnie o taki porządek, choć innym językiem i innymi środkami upominali się powstańcy styczniowi. Ta rocznica pyta nas, czy potrafimy chronić wolność bez nienawiści, budować państwo bez pogardy i Europę bez nowych murów. Czy umiemy być spadkobiercami nie tylko ofiary powstańców, lecz także ich odpowiedzialności? – zaznacza Iwona Sus w imieniu Arkadiusza Mularczyka, posła do Parlamentu Europejskiego. 

Czytaj też: Młodzi Sądeczanie zgłębili tajniki technologii przyszłości

 

Fot. Adrian Maraś

Filmoteka dts24

194 Videos