Karetki pogotowia nie mogą wyruszyć z bazy przez korki na ul. Śniadeckich – na jednym pasie ,,ciasny” korek, na drugim- zaparkowane legalnie samochody. Dochodzi do sytuacji, że pacjentów z Nowego Sącza przejmują ratownicy ze Starego Sącza lub innych gminnych jednostek. Problem jest, pomysły na rozwiązanie również. Ale czy da się je wdrożyć?
Więcej w materiale poniżej.
Karetki, które wyjeżdżają z bazy Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego w Nowym Sączu ,,obsługują” połowę zgłoszeń, które docierają. A jest ich niemało. W 2025 roku było to ponad 24 tysiące wezwań, a więc do 12 tysięcy przypadków ratowania życia ruszyli medycy z Nowego Sącza. Problem przejezdności ulicy Śniadeckich narasta szczególnie w godzinach szczytu.
– Ostatnie tygodnie, to narastające problemy z wyjazdem karetek Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego z ulicy Śniadeckich. Takim bardzo trudnym dniem był 13 stycznia, kiedy żaden z Zespołów Ratownictwa Medycznego, stacjonujący przy ul. Śniadeckich nie był w stanie wyjechać z bazy. Jednocześnie dwa zespoły zostały zadysponowane do osób z zagrożeniem życia, jednak utknęły w korkach i w żaden sposób nie mogły przejechać. Pomóc udało się, dysponując zespoły stacjonujące w Starym Sączu. To cud, że tamte zespoły były na podstacji i mogły ruszyć na ratunek – powiedział w rozmowie z naszą redakcją Andrzej Bodziony, dyrektor Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego.
Szef SPR widzi dwa rozwiązania – albo całkowity zakaz parkowania, co usprawniłoby przejezdność karetek. Drugim pomysłem jest wprowadzenie na odcinku od ulicy Rejtana do stacji Sądeckiego Pogotowia Ratunkowe dwukierunkowej jezdni. Wtedy karetki mogłyby skręcić w lewo i dotrzeć do ulicy Rejtana i od strony ulicy Długosza.
– Zaraz po wydarzeniu z 13 stycznia rozmawiałem z dyrektorem Miejskiego Zarządu Dróg w Nowym Sączu, który od razu skierował od razu zespoły do odśnieżania chodników. To usprawniło na chwilę usprawniło poruszanie się karetek – relacjonuje szef pogotowia Andrzej Bodziony.
Dyrektor SPR chce się spotkać z władzami MZD i porozmawiać o możliwościach poprawy sytuacji. W tej sprawie zwróciliśmy się do szefa MZD, odpowiedź opublikujemy w następnym materiale.
Czytaj także: Mróz niestraszny, gdy w ręku aparat. Fotograficzny spacer po Nowym Sączu [FILM, ZDJĘCIA]



































































































































































































