– W momencie, kiedy zobaczyłem miejsce piąte i czwarte, moja pewność, że wygra Klaudia sięgnęły 100 procent. Emocje sięgały Zenitu – relacjonuje w rozmowie z naszym portalem Krzysztof Głuc, dyrektor operacyjny spółki Uzdrowisko Krynica – Żegiestów, który towarzyszył sportsmence na gali. Wraz z nim była także wiceprezydent Nowego Sącza Bożena Borkowska. Oboje siedzieli na widowni jak na szpilkach, wierząc, że fenomenalne osiągnięcia Klaudii zostaną wreszcie docenione.
Klaudia Zwolińska pochodzi z miejscowości Kłodne (powiat limanowski), ale od lat mieszka w Nowym Sączu. Zawsze powtarza jak ważną rolę w jej życiu odgrywają Limanowszczyzna i Sądecczyzna. Polska kajakarka górska zakończyła ubiegły rok z ogromnymi osiągnięciami. Podczas Mistrzostw Świata w Australii w zaledwie 50 godzin zdobyła trzy medale. Jako pierwsza w historii sięgnęła po dwa złota w kategoriach C1 i K1 oraz brązowy medal w kajak crossie. Rok wcześniej z Igrzysk Olimpijskich w Paryżu przywiozła srebro i tym samym Polska po 24. latach mogła cieszyć się ponownie z olimpijskiego krążka w slalomie kajakowym.
10 stycznia, podczas Gali Mistrzów Sportu, sportsmenka przypieczętowała swoje sukcesy, a właściwie zrobili to głosujący. Laureatką najbardziej prestiżowego konkursu sportowego w Polsce, czyli obecnie 91. plebiscytu Przeglądu Sportowego, została skromna dziewczyna z południowej Małopolski. Zdobycie tytułu Sportowca Roku 2025 nie było proste, szczególnie dla przedstawicielki sportu, który nie jest tak popularny jak piłka nożna, czy tenis.
– Powiedziałem moim współtowarzyszom, że głęboko wierzę w Klaudii zwycięstwo. To było bardzo trudne, bowiem do tej pory wygrywali reprezentanci bardzo popularnych dyscyplin sportowych. Kajakarstwo górskie niekoniecznie taką jest. Emocje rosły coraz bardziej, od dziesiątego miejsca, do dziewiątego, ósmego i tak kolejno. W momencie, kiedy zobaczyłem miejsce piąte i czwarte, moja pewność, że wygra Klaudia, sięgnęły 100 procent. Po jej trzecim medalu na Mistrzostwach Świata w Australii, rozmawiałem z jej menadżerką. Powiedziałem wówczas, że nie wyobrażam sobie, żeby Klaudia nie wygrała plebiscytu na Sportowca Roku 2025. Od tego czasu ta myśl towarzyszyła mi na każdym kroku – relacjonuje w rozmowie z naszym portalem Krzysztof Głuc z Uzdrowiska Krynica-Żegiestów, który pojechał na galę, by kibicować mistrzyni.
Klaudia od zawsze bardzo mocno utożsamiała się i ciągle się utożsamia z miejscem, z którego pochodzi. Jest również ambasadorką Sądecczyzny i Nowego Sącza przez sam fakt mocnego związku emocjonalnego z tym miejscem i z ludźmi, którzy tu mieszkają. Podczas wczorajszego wystąpienia bardzo mocno podkreślała wagę lokalności.
Sportsmenka została ambasadorką Kryniczanki w ubiegłym roku, podpisując umowę o współpracy ze spółką Uzdrowisko Krynica-Żegiestów.
– Nawiązaliśmy współpracę jeszcze przed Mistrzostwami Świata, ale głęboko wierzyliśmy i nadal wierzymy w jej olbrzymi potencjał. Tak szczerze, przed podjęciem decyzji o wsparciu, nie patrzyliśmy na to, jakie Klaudia będzie miała sukcesy. Patrzyliśmy na to jako na logiczne uzupełnienie opowieści o Kryniczance. Klaudia jest stąd. Kryniczanka to woda górska, a Klaudia jest mistrzynią kajakarstwa górskiego, więc wszystko idealnie się wpisuje i uzupełnia. Poza tym Kryniczanka to kobieta, więc jej ,,twarzą” jest wybitna kobieta – dodaje Krzysztof Głuc, który jest również przewodniczącym rady miejskiej Nowego Sącza.
Kibicować Klaudii pojechała także wiceprezydent Nowego Sącza Bożena Borkowska.
– Ogromnie się cieszymy, że przyszły sukcesy, a także, że sportsmenka została doceniona. Jest bardzo sumienna, pracowita, oddana swojej pasji, a przy tym szczera i zupełnie normlana – kwituje Krzysztof Głuc.
Czytaj także: Klaudia Zwolińska Sportowcem Roku!









































































































































































































