Jaki jest idealny przepis na wielki sukces w sieci? Bardzo prosty. Wystarczy telefon komórkowy, nieskomplikowany instrument strunowy panduri, trzy piękne dziewczyny i ich jeszcze piękniejsze głosy.
Dziewczyny idą na spacer przez gruzińską wioskę, śpiewają, nagrywają to telefonem i wrzucają na YouTube. Niebawem pewnie dobiją do 200 mln wyświetleń.
O czym śpiewają? Trudno to precyzyjnie powiedzieć, bo śpiewają po gruzińsku, ale słuchaczom to najwyraźniej nie przeszkadza, bo na kanale Trio Mandili loguje się cały świat. Jak przekonywała w poniedziałek w Krynicy przez każdą kolejną piosenką liderka wokalnego tria Tatuli Mgeladze ta następna będzie o miłości, pięknie gruzińskiej natury, górskich krajobrazów… I kolejna też, i następna również. I nawet jeśli niewiele, albo zgoła nic z tego nie rozumiemy, a cztery akordy na panduri wydają się po pewnym czasie monotonne, to publiczność przychodzi na koncerty Mandili dla głosów wokalistek i ich niewątpliwego uroku scenicznego. I tak też było w Starym Domu Zdrojowym w Krynicy dzięki Michał Chojecki Z Pola i Dworu który zorganizował koncert. Dla Czytelników dts24 mamy fragmenty poniedziałkowego koncertu, a wy sami oceńcie czy dołożyć swoją cegiełkę kliknięć brakujących gruzińskim dziewczynom do wspomnianych 200 mln wyświetleń. W Polsce szczególne poruszenie w sercach słuchaczy budzi tradycyjna ludowa piosenka pt. „Lipka”. Kto nie słyszał wykonania „Lipki” z wyraźnym gruzińskim akcentem, dzisiaj ma najlepszą okazję.
zobacz również: Tegoroczny Sylwester pod sądeckim ratuszem w rytmach „latino”
































































































































































































