Samorząd daje formalne zielone światło dla inwestycji wartej 300 mln zł

Samorząd daje formalne zielone światło dla inwestycji wartej 300 mln zł

Przez ostatnie lata w sieci krążyły efektowne rendery aquaparku z hotelem i stokiem narciarskim na dachu.  W ostatnich dniach krynicki samorząd zrobił krok, który realnie przybliża tę inwestycję do realizacji.

Radni Krynicy-Zdroju przyjęli nowy miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, który obejmuje m.in. osiedle Czarny Potok. To właśnie tam ma stanąć jeden z najbardziej wyczekiwanych obiektów w historii kurortu: całoroczny aquapark z hotelem i stokiem narciarskim na dachu.

Nowy plan określa, co i jak można budować na poszczególnych działkach: jakie mogą być gabaryty zabudowy, jej charakter i funkcja. Wśród zapisów znalazła się właśnie możliwość realizacji kompleksu wodnego na terenie dawnego ośrodka „Gromada”, a także budowy toru saneczkowego na górze Iwonka.

Do tej pory brak aktualnego planu blokował kolejne kroki inwestora. Teraz, jak podkreślają urzędnicy, prywatna spółka Aqua Krynica może wreszcie złożyć wniosek o decyzję środowiskową dla przedsięwzięcia, a potem ubiegać się o pozwolenie na budowę. Innymi słowy: z fazy „slajdów” przechodzimy do fazy procedur.

Co dokładnie ma powstać na Czarnym Potoku?

Planowany kompleks to jedna z największych tego typu inwestycji w Polsce. Szacuje się, że koszt budowy sięgnie około 300 mln zł, a sam obiekt zajmie nawet 6 hektarów.

W dostępnych koncepcjach i wizualizacjach widać:

  • rozbudowaną strefę basenów krytych z częścią rekreacyjną i wypoczynkową,
  • baseny zewnętrzne i tarasy, które mają działać również poza głównym sezonem,
  • strefę saun i wellness,
  • zjeżdżalnie, rzeki wodne, atrakcje rodzinne,
  • oraz coś, co przyciąga uwagę najbardziej: całoroczny stok narciarski na dachu budynku.

Aquapark ma być połączony z dużym hotelem z kilkuset pokojami, tworząc całoroczny kompleks wypoczynkowy. Według dotychczasowych zapowiedzi obiekt ma jednocześnie pomieścić nawet około 1500 osób.

Zmienia się nie tylko teren po „Gromadzie”

Droga do tego momentu była dość długa.

Najpierw prywatny inwestor kupił teren po ośrodku „Gromada”, od lat kojarzącym się raczej z czasem, który już minął, niż z przyszłością Krynicy. Później pojawiły się pierwsze informacje o pomyśle na aquapark i hotel, a w marcu 2024 roku inwestor zaprezentował szczegółową koncepcję całorocznego parku wodnego wraz ze stokiem na dachu.

Rozbiórka starego ośrodka została zatwierdzona. Żeby jednak inwestycja mogła ruszyć dalej, potrzebne było coś więcej niż wizja inwestora – konieczna była decyzja samorządu w postaci nowego planu zagospodarowania przestrzennego.

Teraz ten warunek został spełniony.

Krynica vs. Podhale? Nowy rozdział rywalizacji o turystę

Na inwestycję w Krynicy patrzą nie tylko mieszkańcy Sądecczyzny.
Ogólnopolskie media zwracają uwagę, że tak duży aquapark w górach może stać się realną konkurencją dla popularnych term pod Tatrami. W tekstach poświęconych projektowi pojawiają się pytania, jak nowy obiekt wpłynie na frekwencję w ośrodkach takich jak Białka Tatrzańska czy inne kompleksy termalne, które do tej pory miały mocną pozycję wśród turystów szukających „wody w górach”.

Jeżeli Krynica zrealizuje plany w zakładanej skali, mapa turystyczna południa Polski może się przerysować.
Z dotychczasowych szacunków wynika, że kurort odwiedza rocznie ok. 1,5 miliona gości. Po otwarciu aquaparku ta liczba miałaby wzrosnąć nawet do 2 milionów rocznie To mniej więcej tyle, ile generują dziś największe górskie magnesy w kraju.

Przyjęcie planu zagospodarowania to dopiero pierwszy, ale kluczowy etap. Teraz piłka w dużej mierze jest po stronie inwestora – przed nim procedura związana z decyzją środowiskową, projektem budowlanym i pozwoleniem na budowę.

Władze Krynicy podkreślają jednak, że blokada planistyczna przestała istnieć, a to właśnie ona przez ostatnie miesiące zatrzymywała marsz tej inwestycji. Teraz, przynajmniej formalnie, droga się otworzyła.

źródła: zakopane.wyborcza.pl; finanse.wp.pl

Filmoteka dts24

194 Videos