W piątek przed dworcem PKP w Nowym Sączu miała odbyć się pikieta związkowców przeciwko likwidacji miejsc pracy w zakładzie PKP PLK w Nowym Sączu. Powód protestu doraźnie, a może na trwałe zniknął: w środę wieczorem wiceminister infrastruktury Piotr Malepszak oraz prezes PKP Polskie Linie Kolejowe Piotr Wyborski zapowiedzieli wstrzymanie integracji Zakładów Linii Kolejowych w trybie przedstawionym wcześniej do konsultacji społecznych.
PKP Polskie Linie Kolejowe wstrzymują proces. Spółka tłumaczy to „dodatkowymi analizami” po licznych uwagach, które w ostatnich tygodniach spływały od związków zawodowych, samorządów i parlamentarzystów. Innymi słowy: projekt redukcji sieci zakładów z 23 do 17 nie wejdzie teraz w życie. Informację potwierdza oficjalny komunikat PLK oraz branżowe portale.
Żeby zrozumieć wagę zwrotu, warto przypomnieć, na czym miała polegać reforma. Od 1 stycznia 2026 r. część mniejszych jednostek, w tym ZLK Nowy Sącz, miało zostać włączonych do większych. W dokumentach i relacjach przewijała się ta sama lista: Nowy Sącz → Kraków, Siedlce → Białystok, Ostrów Wielkopolski → Poznań, Skarżysko-Kamienna → Kielce, Częstochowa → Sosnowiec, Wałbrzych → Wrocław. PLK przekonywała, że celem jest „podniesienie efektywności”, umiejscowienie siedzib w miastach wojewódzkich i brak zwolnień (stanowiska miały pozostać w dotychczasowych lokalizacjach). Jednak już pierwsze publikacje wywołały lawinę reakcji – od lokalnych redakcji po ogólnopolskie media.
Na ulicę wyszli związkowcy. Najpierw ogłoszono pikietę pod Ministerstwem Infrastruktury, potem informowano o kolejnych protestach, m.in. w Warszawie i Siedlcach. Związkowcy mówili wprost: „stop zwijaniu PLK”, obawiając się rozproszenia kompetencji utrzymaniowych i „wygaszania” mniejszych ośrodków.
Wczorajszy komunikat PLK to wyraźne hamowanie przed wjazdem na „stację restrukturyzacja”. Oznacza to „ocalenie” planowanych do włączenia jednostek, m.in. w Ostrowie, Wałbrzychu, Skarżysku-Kamiennej – a także, co istotne dla naszego regionu, w Nowym Sączu. Na dziś wszystkie te zakłady pozostają w dotychczasowej strukturze.
Czy to koniec tematu? Niekoniecznie. Z przekazu PLK wynika raczej, że zarząd „wraca do stołu”, by ponownie przeanalizować zakres i sposób ewentualnych zmian. To nie deklaracja rezygnacji z reform, tylko zatrzymanie konkretnego wariantu. Warto przy tym zauważyć, że PLK równolegle ogłasza zwiększenie wartości planu przetargów na 2025 r.
Źródła: oficjalny komunikat PLK; relacje „Kolejowego Portalu”, „Rynku Kolejowego” i „NaKolei”; materiały o protestach i stanowiskach związkowych oraz samorządowych; zdjęcie ilustracyjne
Czytaj też:

























































































































































































































