Europoseł Mularczyk: to miasto zasługuje na uczciwego prezydenta. Rozwiązaniem dymisja lub referendum

Europoseł Mularczyk: to miasto zasługuje na uczciwego prezydenta. Rozwiązaniem dymisja lub referendum

– Stoimy dzisiaj w dramatycznej historii Nowego Sącza. Po raz pierwszy od urodzenia się samorządu w naszym kraju, doszło do sytuacji bezprecedensowej. Prezydent i wiceprezydent zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Centralnego Biura  Antykorupcyjnego – rozpoczął konferencję prasową europoseł Arkadiusz Mularczyk. Polityk wzywa gospodarzy miasta, aby natychmiast podali się do dymisji.

Przypomnijmy, o świcie 23 października prezydent Ludomir Handzel i wiceprezydent Artur Bochenek zostali zatrzymani przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Miało to związek ze śledztwem prowadzonym przez Prokuraturę Europejską, a dotyczącym podejrzeń nadużycia władzy przez urzędników publicznych miasta i podległych mu podmiotów w okresie od października do listopada 2024 roku. W wyniku przekroczenia uprawnień miało dojść do uzyskania korzyści majątkowej przez miejską jednostkę – Sądecką Agencję Rozwoju Regionalnego w wysokości 600 405 Euro.

,,Domniemane nadużycie dotyczy przetargu publicznego na organizację kursów i warsztatów w ramach projektu „Rozwój Centrum Kompetencji Zawodowych (CKZ) w Nowym Sączu”, współfinansowanego przez Europejski Fundusz Rozwoju Regionalnego (EFRR) w ramach programu Fundusze Europejskie dla Małopolski 2021–2027. Całkowity wkład UE w projekt wynosi około 1 mln euro (4 398 192 PLN)” – poinformowała Prokuratura Europejska. 

Dwa dni wcześniej zatrzymano czterech pracowników związanych z ww. projektem, o czym pisaliśmy w artykule: CBA wkroczyło do miejskich instytucji w Nowym Sączu

Z wolnej stopy

W odpowiedzi na nasze zapytanie prasowe, otrzymaliśmy lakoniczne potwierdzenie, że zatrzymano łącznie sześć osób, w tym czterech urzędników Urzędu Miasta w Nowym Sączu, którym postawiono zarzuty.

,,Ponieważ śledztwo jest w toku, to jedyna informacja, którą możemy się z państwem podzielić, aby nie narażać na szwank toczących się postępowań i ich wyników – dowiedzieliśmy się w Prokuraturze Europejskiej.

Prokuratura złożyła wniosek o tymczasowy, trzymiesięczny areszt dla prezydenta i wiceprezydenta, jednak sąd oddalił ten wniosek i 24 października wypuścił gospodarzy miasta. Obaj usłyszeli zarzuty, jednak mogą odpowiadać ,,z wolnej stopy”. Jakie dokładnie zarzuty? Tego Prokuratura Europejska nam nie zdradziła. Wcześniej zatrzymane osoby także są na wolności. W sobotę, prezydent i wiceprezydent opublikowali krótkie oświadczenia.

,,Informujemy, że co do zatrzymanych przez CBA pracowników instytucji miejskich, jak i prezydenta Ludomira Handzla oraz wiceprezydenta Artura Bochenka, niezawisły sąd po analizie akt sprawy, oddalił wnioski prokuratury i nakazał natychmiastowe zwolnienie wszystkich tych osób. Wracamy do pracy, a więcej informacji przekażemy niebawem na konferencji prasowej” – czytamy w komunikatach.

Dymisja lub referendum

Podczas poniedziałkowej konferencji prasowej Europoseł Arkadiusz Mularczyk odniósł się do sytuacji, wzywając prezydentów o podanie się do dymisji.

– Ta sytuacja jest sytuacją absolutnie dramatyczną dla miasta. Działania Prokuratury Europejskiej wiążą się z potężnym kryzysem w zarządzaniu Nowym Sączu oraz utratą zaufania wobec władz Nowego Sącza. Jeśli zarzuty się potwierdzą, narazi to miasto na utratę tych środków unijnych. Wyeliminuje to także Nowy Sącz z możliwości aplikowania o inne środki unijne. To uderzy w rozwój miasta. Bezpośrednią winą za tę sytuację ponosi m.in. prezydent Ludomir Handzel – mówił europoseł Arkadiusz Mularczyk.

Polityk zaznaczał, że dla uczciwych mieszkańców miasta sytuacja jest ogromnym wstydem, tak jak wstydem jest zachowanie prezydentów, którzy po powrocie z Katowic, udawali, że nic się nie stało.

– Wzywam obu panów do dymisji. Jest ona konieczna (…). Nowy Sącz zasługuje na uczciwego prezydenta, władze miasta, którzy będą rozliczali się z każdej złotówki w uczciwy sposób. Miasta nie stać na taką skalę niegospodarności, arogancji i braku szacunku do środków publicznych – grzmiał europoseł Arkadiusz Mularczyk.

Jednocześnie wyznał, że nie wyobraża sobie, aby obecny stan rzeczy trwał przez kolejne cztery lata i by mieszkańcy jedyne, co czytali o gospodarzach, to relacje z przesłuchań w prokuraturze. Polityk stwierdził, że jeśli obaj panowie nie podadzą się do dymisji, to mieszkańcy mają narzędzie, by ich odsunąć od władzy. Tym narzędziem jest referendum. Całość poniżej w wideo.

Zdjęcia: Adrian Maraś

Filmoteka dts24

217 Videos