Wakacje, dni wolne od szkoły, urlopy w pracy, a jeśli jeszcze dodatkowo w takich dniach pogoda sprzyja – szlaki się zapełniają. Na spacery w górskie rejony Sądecczyzny ruszają nie tylko turyści, ale i mieszkańcy regionu. Czasem w trudnodostępnych terenach wykonują po prostu prace polowe. Nie ma jednak wątpliwości, że lato to czas, gdy ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego mają sporo pracy. Zawsze są jednak gotowi, by spieszyć z pomocą, zwłaszcza tam, gdzie inne służby nie są w stanie dotrzeć na czas.
Członkowie Grupy Krynickiej GOPR podsumowali dziś okres wakacyjny. Jak poinformowali, od 27 czerwca do 31 sierpnia tego roku wielokrotnie ruszali na ratunek turystom i mieszkańcom regionu. Udzielili w sumie pomocy 59 osobom. 28 z nich doznało różnego rodzaju obrażeń, a 14 nagle zachorowało w górach.
W niektórych przypadkach działania niestety nie miały szczęśliwego finału – życia dwóch osób nie udało się uratować.
Kryniccy goprowcy brali też udział w 17 akcjach poszukiwawczych. 5 razy pomagały im psy ratownicze.
– Dziękujemy za Waszą ciężką pracę, profesjonalizm, zaangażowanie i jednocześnie za spokój, opanowanie, dobre słowo, empatię i rozładowanie stresującej atmosfery. Jesteście wielcy! – skomentowała facebookowy wpis ratowników jedna z internautek.
Przedstawiciele krynickiej grupy również podziękowali wszystkim ratownikom za zaangażowanie i nieustanną gotowość do działania. Nie zapomnieli też przestrzec mieszkańców regionu i turystów.
– Pamiętajcie, aby wyruszając w góry odpowiednio się przygotować oraz pamiętać o naładowanym telefonie komórkowym z zapisanymi numerami ratunkowymi: 601 100 300, 985 – podkreślili ratownicy Grupy Krynickiej GOPR.
Czytaj też: Z Hali Łabowskiej znów popłynęły modlitwy ku pamięci ks. Gurgacza i żołnierzy „Żandarmerii”
fot. Grupa Krynicka GOPR












































































































































































































