– Nie będę lał wody. Susza hydrologiczna, która dotyka całą Polskę, daje się we znaki również w gminie Chełmiec – zaznacza wójt gminy Chełmiec Stanisław Kuzak. Włodarz zaznacza, że jeśli mieszkańcy nie będą racjonalnie podchodzić do korzystania z wody, to może jej w gminie zabraknąć.
– Obserwując prognozy i sytuację hydrologiczną, wstrzymaliśmy sprzedaż wody dla podmiotów zewnętrznych, aby nasi mieszkańcy mieli poczucie bezpieczeństwa. Teraz jednak, wobec pogłębiającej się suszy, musimy jeszcze bardziej wzmocnić działania i apelować o zbiorową odpowiedzialność – wyjaśnia Joanna Kruszyńska, dyrektor Zakładu Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Chełmcu.
Część mieszkańców gminy zapewne pamięta jeszcze suszę, która dotknęła region kilka lat temu. Wtedy, konieczne było dowożenie wody do domów za pomocą beczkowozów. Władze gminy ostrzegają, że może dojść do podobnej sytuacji. Jednocześnie podkreślają, że ich apel o racjonalne korzystanie z zasobów ma głównie charakter prewencyjny.
– Robimy wszystko, żeby mieszkańcom nigdy nie zabrakło bieżącej wody, niemniej w sytuacjach niezależnych od nas, musimy wszyscy solidarnie wziąć za siebie i swoje postępowanie odpowiedzialność – zaznacza Stanisław Kuzak.
Dyrektor Kruszyńska dodaje, że ZGKiM ogłosił przetarg dotyczący budowy zbiornika wody pitnej o pojemności 1000 metrów sześciennych. Podobny zbiornik ma powstać również w Dąbrowej, a z kolei w trakcie realizacji jest zbiornik o pojemności 400 metrów sześciennych w Kunowie.
Jak czytamy na stronie gminy, to nie jedyne działania jakie są podejmowane, aby zapobiec sytuacji sprzed kilku lat. Na przyszły rok planowana jest przebudowa wodociągu rozciągającego się od Marcinkowic do Chełmca.
– Prosimy mieszkańców o poważne potraktowanie tego komunikatu, aby nie powtórzyła się sytuacja sprzed lat. Braki wody to nie tylko utrudnienia w codziennym życiu, ale także ogromne koszty obciążające budżet gminy – zaznacza dyrektor Joanna Kruszyńska.
Temat poruszamy również w najnowszym wydaniu tradycyjnym dts – do pobrania za darmo!
Czytaj też: Piwniczna-Zdrój. Uderzył pracownika i żądał pieniędzy




































































































































































































