Przez lata jego twórczość poruszała całą Polskę. Jego wyjątkowego głosu nie zabrakło również na Sądecczyźnie. Stanisław Soyka, wybitny muzyk, wokalista i kompozytor był jednym z najważniejszych polskich artystów ostatnich dekad. W nocy z 21 na 22 sierpnia tuż przed północą media obiegła smutna wiadomość. Stanisław Soyka odszedł od nas zbyt wcześnie.
22 sierpnia Polacy obudzili się w rzeczywistości, w której zabrakło postaci wybitnej. Stanisław Soyka odszedł nagle, tuż przed swoim czwartkowym występem na Top of the Tom Sopot Festival. Przez wzgląd na zaistniałą sytuacją transmisja festiwalu została przerwana. Artystę w mediach społecznościowych pożegnali ludzie z muzycznego świata, ale nie tylko – miał on specjalne miejsce w sercach wielu.
Żegna go również Sądecczyzna – Soyka koncertował zarówno w Nowym Sączu, gdzie wraz z synem Kubą ożywili utwory Niemena oraz w Muszynie, gdzie na Festiwalu Piosenki Turystycznej Babie Lato był gwiazdą wieczoru. Jego głos i sposób interpretacji utworów pozostaną z mieszkańcami tego regionu jeszcze na długo.
,,Nie gram dla fajerwerków(…)”
„Nie gram dla fajerwerków, nie śpiewam by się popisać. Moją ambicją i pragnieniem jest, by mój śpiew, moje pieśni dodawały otuchy, podnosiły na duchu tych, którzy przychodzą mnie słuchać. Chcę by wychodzili z koncertu pogodni i umocnieni” – zaznaczył artysta w jednym ze swoich licznych wywiadów.
Stanisław Soyka urodził się w 1959 r. w Żorach. Swój talent zaczął rozwijać już w wieku 7 lat, gdy wraz z ojcem udzielał się w chórze katedralnym w rodzinnych Gliwicach. Ślązak zadebiutował w listopadzie 1979 r. recitalem muzyki bluesowej i gospel w Filharmonii Narodowej w Warszawie, gdzie zaprezentował utwory Raya Charlesa, Carole King i Beatlesów. Na swoim koncie artysta posiada wiele autorskich utworów jak i interpretacji, za które został okrzyknięty najwybitniejszym interpretatorem polskiej piosenki. Za swoje osiągnięcia doczekał się licznych nagród, takich jak: Grand Prix Krajowego Festiwalu Piosenki w Opolu za całokształt twórczości, otrzymał Gwiazdę w opolskiej Alei Gwiazd, a w 2020 roku odebrał nagrodę 100-lecia ZAiKS-u. Odszedł w wieku 66 lat.
,,Niedawno podczas koncertu zadałem publiczności pytanie o to, które zdanie, w moim odczuciu, w »Tolerancji« jest najważniejsze. Wszyscy wskazywali: »Na miły Bóg, życie nie po to jest, by brać«. I tylko jedna pani trafiła w dziesiątkę. Dla mnie kluczowa jest pierwsza linijka: »Dlaczego nie mówimy o tym, co nas boli, otwarcie?«. Ciągle nie odrobiliśmy tej lekcji. Musimy się nauczyć dialogu” – zaznaczył Stanisław Soyka w wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej.





































































































































































































