Seniorzy mają problem z dotarciem do autobusu? Nie ma planów wydłużenia linii 41

Seniorzy mają problem z dotarciem do autobusu? Nie ma planów wydłużenia linii 41

Jeden z mieszkańców Osiedla Helena zwrócił się do naszej redakcji z prośbą o pomoc. Temat dotyczy tymczasowego udogodnienia dla mieszkańców osiedla, a dokładniej ulic Dunajcowej oraz Jagodowej, gdzie skrócono trasę kursowania autobusu. Obecnie trwają tam prace budowlane związane z inwestycją PKP, czyli tworzenia linii 104 ,,Podłęże-Piekiełko”.

,,Część mieszkańców, w szczególności seniorów ma ograniczone możliwości korzystania z transportu publicznego. Jadąc ulicą Dunajcową, byłem świadkiem jak starsze małżeństwo drobnymi, powolnymi krokami kierowało się w stronę pętli autobusowej na ul. Dunajcowej. Dało się zauważyć, że nie było to dla nich łatwe zadanie i wymagało nie lada wysiłku. Prostym rozwiązaniem tego problemu było by wydłużenie trasy linii autobusowej nr 41 na czas wykonywania inwestycji tak, aby kurs nie kończył się na pętli autobusowej, a autobus dojeżdżał do ul. Jagodowej” – podpowiada nasz Czytelnik.

W celu zbadania możliwości technicznych takiego pomysłu mieszkaniec Osiedla Helena skontaktował się z MPK, tam został skierowany do Wydziału Transportu i Komunikacji Urzędu Miasta Nowego Sącza. Od dyrektora Stanisława Bębenka usłyszał, iż z kilku względów głównym problemem takiego rozwiązania jest zawracanie autobusu. Po pierwsze, jest to technicznie trudne, a po drugie – może powodować sytuacje kolizyjne z innymi uczestnikami ruchu, nawet przy bardzo niewielkim potoku oraz ruchu jaki obecnie odbywa się na zbiegu ulic Jagodowej oraz Dunajcowej.

,,Pewnym kompromisem i alternatywnym rozwiązaniem jest możliwość zawracania autobusu nie na samym skrzyżowaniu lecz w dalszej części ulicy Jagodowej. Rozwiązanie podobno już z powodzeniem było wykorzystywane, z tego co mi wiadomo w oparciu o teren PRDM .(Przedsiębiorstwa Robót Drogowo-Mostowych) Osobiście odnoszę wrażenie, że sprawa jest wykonalna i na czas zamknięcia ulicy Jagodowej dało by się taki pomysł wdrożyć” – przekonuje w liście mieszkaniec osiedla.

Jednocześnie zwraca uwagę, że o ile młodsza część mieszkańców sobie bezproblemowo poradzi z dojazdem do pętli autobusowej, to starsze osoby mają z tym duży problem.

,,Wydaje mi się, że pomoc ze strony władz jest w tym przypadku jak najbardziej uzasadniona” – zakończył swój list do redakcji Czytelnik.

Propozycja radnego

21 lipca autobus nr 42, który dotychczas dojeżdżał do tej części osiedla, został przekierowany na trasę przez ul. Krakowską. W lipcu radny Wojciech Piech interpelował w tej sprawie do prezydenta miasta.

,,Znaczna grupa mieszkańców – w tym osoby starsze, dzieci i osoby bez dostępu do samochodu – została pozbawiona jakiejkolwiek komunikacji miejskiej w bezpośrednim sąsiedztwie miejsca zamieszkania. Pragnę podkreślić, ze ulica Jagodowa oraz przylegle jej rejony (dalszy odcinek ul. Dunajcowej od skrzyżowania z ul. Jagodowa), to gęsto zaludniona część Osiedla Helena, w której brak dostępu do transportu publicznego utrudnia codzienne funkcjonowanie mieszkańców” – w tym dojazd do pracy, szkoły czy placówek medycznych – wyjaśniał w interpelacji radny Wojciech Piech.

Samorządowiec prosił, aby wydłużyć trasę autobusu nr 41 do ul. Jagodowej na czas trwania objazdu linii 42.

,,Podkreślam, że podobne rozwiązanie było już stosowane w lutym i marcu 2024 roku – kiedy to tymczasowo linia 41 została wydłużona do ul Jagodowej” – przypominał radny Wojciech Piech.

Bezzasadne wydawanie pieniędzy?

Wiceprezydent Artur Bochenek w odpowiedzi na propozycję radnego stwierdził, iż powstałe utrudnienia nie spowodowały całkowitego wykluczenia komunikacyjnego części osiedla Helena w rejonie ulicy Jagodowej.

,,Obecnie ulica Marcinkowicka kursuje linią nr 21, a strefa dojścia mierzona od skrzyżowania ulic Jagodowej 1 Dunajcowej wynosi około 700 metrów. Analogicznie odległość od ww. skrzyżowania do pętli linii nr 41 wynosi około 1000 metrów. Obie te odległości mieszczą się w standardowej strefie dojścia do przystanku, zwłaszcza w warunkach utrudnień drogowych związanych z zamykaniem ulic. Chcialbym również zwrócić uwagę na fakt, iż w bezpośrednim sąsiedztwie ww. skrzyżowania brak jest bezpiecznego miejsca do zawracania autobusu oraz obsługi pasażerów” – odpisał wiceprezydent miasta Artur Bochenek.

Gospodarz miasta zapewnił, że w rejonie dokonano wizji lokalnej i wytypowano ewentualne miejsce tymczasowej pętli autobusowej, ale…

,,Jednak wdrożenie takiego rozwiązania wymaga uzgodnień z zarządcą terenu oraz nakładów finansowych, aby technicznie przygotować teren do zawracania autobusów oraz uruchomienia przystanku, co w sytuacji planowanego zamknięcia ruchu na ulicy Jagodowej jedynie na około osiem tygodni budzi wątpliwości co do zasadności ponoszenia takich wydatków” – wyjaśniał w odpowiedzi wiceprezydent Artur Bochenek.

Na prośbę Czytelnika zwróciliśmy się ponownie do ratusza.

,,Pan Dyrektor Stanisław Bębenek wyjaśnił Czytelnikowi wszystko. Zważywszy na fakt, że pan Bębenek jest niepodważalnym autorytetem w swojej dziedzinie m. in. występuje jako biegły sądowy, nie mam nic do dodania. Przypominam jednocześnie, że firma Torpol szacuje czas zamknięcia ulicy Jagodowej na około dwa miesiące (…). Przesyłam również link do odpowiedzi udzielonej pewnemu radnemu, który zaczął interesować się infrastrukturą Osiedla Helena dopiero wtedy, gdy mieszkańcy zdecydowali, że przestał być wiceprezydentem Nowego Sącza” – przekazał w korespondencji z naszą redakcją kierownik biura prezydenckiego Mariusz Smoleń.

W skrócie – według informacji decydentów – najpierw trzeba wydzierżawić teren pod miejsce do zawracania autobusu, potem go utwardzić, a cała procedura potrwa dłużej niż planowane zamknięcie. Tak przynajmniej twierdzą gospodarze miasta. Jednak przykładowo ulica Waryńskiego miała być zamknięta na dwa miesiące przez budowę linii 104. Od marca minęło pół roku.

Czytaj także: Strażacy z Rytra w żałobie. Odszedł druh Jan Szyszka

Fot. „Helena” Nowy Sącz /
Facebook

Filmoteka dts24

194 Videos