Najbardziej wytrwali mieszkańcy Piwnicznej-Zdroju pojawili się w niedzielny wieczór (27 lipca) na błoniach, by wspólnie z Brathankami zakończyć trzydniowe świętowanie w uzdrowisku. Pogoda dawała się we znaki, co nie zepsuło zabawy najwierniejszym fanom zespołu.
Na tegorocznych dniach Piwnicznej przeplatały się regionalne tradycje, folklor i wspólna zabawa. Każdy miał swój kącik, w którym mógł się zaszyć i znaleźć coś dla siebie. Oczywiście nie zabrakło specjałów ,,na ząb”, o co zadbały m.in. koła gospodyń wiejskich. Również dla milusińskich stworzono park rozrywki Smakoland z karuzelami i dmuchańcami.
Pierwszego dnia publiczność rozgrzała Kapela Ciupaga, a wcześniej zachwycili: Danuta Sowińska, Kristiano i ,,Małe Piwnicoki”. Do Piwnicznej zawitali także goście w ramach Święta Dzieci Gór. Dzień później – w sobotnim świętowaniu wzięły udział tłumy mieszkańców. Grubson przyciągnął pod scenę zarówno młodych, jak i starszych, którzy śpiewali wraz z artystą jego największe hity. Bogatą fotogalerię znajdziecie w artykule: Tłumy mieszkańców na Dniach Piwnicznej. Moc, energia i dobra zabawa.
Natomiast niedzielne popołudnie (27 lipca) i wieczór zdominowała szczególnie jedna gwiazda – ulewa, która nie dawała za wygraną. Najwytrwalsi przyszli jednak by od godziny 18:00 podziwiać występy: Orkiestry Dętej OSP Piwniczna-Zdrój, zespołu ,,Dolina Popradu”, gwiazdy wieczoru – ,,Brathanków” i orkiestry z Budapesztu ,,Rezeleje Fanfarosok”.
Bogatą fotogalerię z trzeciego dnia świętowanie przygotował dla Was nasz fotograf Adrian Maraś.
Fot. Adrian Maraś



















































































































































































































































































































