Inwestycja kolejowa, jaką jest przebudowa linii 104, nieco zmieniła krajobraz Nowego Sącza. Najwyraźniej widać to na osiedlach: Wólki, Kaduk i Helena. Tam powstaje nowa infrastruktura, pojawiają się stałe zmiany logistyczne i mieszkańcy muszą przyzwyczaić się do innej rzeczywistości. Niestety budują się też obiekty, które bez wątpienia mają szansę stać się zakątkami wstydu i taki kreuje się na ulicy Dmowskiego. Pierwsze oznaki degradacji tej budowli można już wyraźnie zauważyć, a przecież na nowych zasadach nie przejechał tamtędy jeszcze nawet jeden pociąg.
Mowa o przejściu dla pieszych pod torowiskiem na Osiedlu Helena. Co cały czas jest trudne w zrozumieniu to fakt, że nie zdecydowano się dostosować tego tunelu dla ruchu samochodów osobowych. Znacznie ułatwiło by to życie części mieszkańców okolicy, jednak przejazd trochę szerszy niż obecnie, z jakiegoś powodu powstać tam nie mógł. Wracając jednak do sprawy, zbudowana przeprawa już zaczyna przypominać tunel grozy, jak z filmów kryminalnych. Samo urozmaicenie go przez wątpliwej estetyki graffiti, to problem małego kalibru. Bardziej razić mogą pojawiające się tam śmieci, często porozbijane szklane butelki i różnej maści akcesoria biesiadne. To miejsce bowiem właśnie z racji na swoje umiejscowienie, a także krajobraz okolicy niechybnie przeistoczy się w plenerową melinę.
Podobną sytuację przeżywali mieszkańcy Kaduka, którzy borykali się z tunelem przy wiadukcie na ulicy Zielonej. Zapach moczu w ciepłych miesiącach roznosił się tam na dużą odległość, choć zdarzały się również liczne przypadki defekacji. O porozrzucanych śmieciach, czy też przesiadywaniu tam różnej specyfiki towarzystwa, można by opowiadać godzinami. Pomimo licznych zgłoszeń do stosownych instytucji problemu nie udało się całkowicie rozwiązać. Możliwe stało się to dopiero, kiedy po remoncie przeprawy kolejowej to przejście zamknięto. Czy taki scenariusz czeka również mieszkańców Heleny? Niestety wiele na to wskazuje, że dla własnego bezpieczeństwa albo komfortu w godzinach wieczornych, piesi będą wybierali inną drogę niż zaserwowaną im przez PKP-PLK.
Czytaj także: Zapach świeżego asfaltu roznosi się po Osiedlu Helena




















































































































































































































