Król Sądeckich Festiwali – Omnia Beneficia

Król Sądeckich Festiwali – Omnia Beneficia

Mnożą nam się festiwale w sądeckiej kotlinie. Jest festiwal klusek i pieroga, jest i festiwal czosnku, fasoli. Kreatywność jest duża, ale przechodzi w inflację.

 A wszyscy przecież wiemy, że jest tylko jeden prawdziwy festiwal. Król festiwali sądeckich!

 STAROSĄDECKI FESTIWAL MUZYKI DAWNEJ. Od niedawna dumnie zwany OMNIA BENEFICIA. Tak, starosądecka ziemia jest płodna we „wszystkie dobrodziejstwa”. Na pewno muzyczne.

A teraz trochę teorii… Jakie są konieczne elementy dobrego festiwalu muzycznego? Szczególnie muzyki dawnej.

Potrzebnych jest sześć składników. Oto przepis jaki podają poeci.

Po pierwsze potrzebny jest Srebrny Łuk. Ten komponent dyktuje William Szekspir. Zawarł taką sugestię w Sen nocy letniej.

 „A potem księżyc, jak srebrny łuk,

nowo wygięty w niebie, patrzeć będzie na noc naszych uroczystości.”

Spróbuję wyjaśnić… Srebrny łuk potrzebny jest do spięcia nieba z festiwalową sceną. Księżyc napina strunę łuku. Dźwięk jest strzałą. Amora? Na starosądeckim festiwalu można wtedy przeżyć – sen nocy letniej.

Po drugie – Światło-słyszenie. O tym już pisał Dante w swojej Komedii.

„Gdy ruch wiecznej sfery przykuł mnie swą harmonią,
a nowość dźwięku i potężny blask rozżarzyły pragnienie
tak ostre, jakiego nigdy nie zaznałem…”

Dante bezczelnie łączy dwa zmysły. Harmonia to nie sam dźwięk — to samowzbudzone światło, które gra. Blask to nie tylko jasność. W chwili olśnienia dźwięk i światło padają na odbiorcę jednocześnie. W starosądeckim kościele.

Po trzecie – Chorał Wody. To element, który podsuwa Mickiewicz i jest wprost wyrwany z Sonetów krymskich

„Słychać, jak morze śpiewa hymn zemsty i chwały…”

„… grzmią wodne bębny głucho…”

Szum wody układa się w partyturę. Każda odbicie wody to perkusyjny akcent. Każdy powracający plusk — repryza motywu. Omnia Beneficia rozgrywa się w widłach Popradu i Dunajca. Dlatego ingredient wody jest ważny.

Po czwarte – Szept Szczytów. To wymyślił Goethe. Pisał o tym w Nocnej pieśni wędrowca.

„Ponad szczytami cisza,
wśród wierzchołków drzew ledwie tchnie powiew;
ptaki milczą w lesie.
Zaczekaj — wkrótce i ty spoczniesz.”

Na szczytach Beskidu cisza brzmi jak szept odwróconej melodii. Echa, które dopiero ma się narodzić. Tu słuchacz wisi między tonem a pustką. I spocznie. Ale rano ciepłe powiewy zachęcą pierwszą nutę do śpiewu.

Po piąte – Echo Pamięci. Na to wskazywał Eliot. Tak, ten Eliot. Napisał w Czterech kwartetach:

„Odgłos kroków rozbrzmiewa w pamięci,
korytarzem, którym nie poszliśmy,
ku drzwiom, których nie otwarliśmy…”

Chodzi o korytarze czasu. Te z dawna. Każdy festiwal muzyki dawnej ekstrapoluje z przeszłości. Muzyka ulatuje szybciej niż słowo. Wywoływanie echa pamięci wymaga również metafizycznego napędu.

Po szóste – Boski Powiew Tak radzi Rilke. Napisał jasno w Sonetach Orfeusza:

W prawdzie śpiewać — to inny podmuch.

Podmuch o niczym. Powiew w Bogu. Wiatr.”

Rilke splata ciszę z oddechem. Struna zabrzmi dopiero, gdy powietrze wysączy się z nicości. W zawieszonym milczeniu rodzi się dźwięk – drugie życie beskidzkiego wiatru, w którym czuć boski powiew.

Tyle radzą poeci.

Warto również sięgnąć do festiwalowych annałów. Piszą odważnie. Projektują festiwalowe Panopticum, czyli gabinet osobliwości. Muzyczne Panopticum spaja się z dewizą Omnia Beneficia, bo każda dźwiękowa osobliwość może okazać się ostatecznie dobrodziejstwem dla słuchacza. Wierzę, że tak się stanie. Usłuchają również porad poetów i…

Srebrny Łuk zepnie noc z estradą i wypuści dźwięk-strzałę.

Światło-słyszenie pomiesza blask i harmonię w świetlisty akord.

Chorał Wody uniesie się na fali Dunajca jak perkusyjny motyw.

Szept Szczytów zawiesi ciszę ponad wierchami. Pauzy wybrzmią wtedy soczyście.

Echo Pamięci otworzy korytarz. Brzmienie sprzed wieków będzie wtedy słyszane.

Boski Powiew roznieci w powietrzu tchnienie – pierwotną materię każdego śpiewu.

To wszystko może wydarzyć się w Starym Sączu. Na festiwalu Omnią Beneficia 2025. Festiwalowy program jest w tym roku frapujący. Będziemy słuchać…

Głębokich brzmień Schütza i Buxtehude.

Subtelnego piękna Marii Zart.

Polskiego romantyzmu w trzech kwartetach.

Sakralnego uniesienia Sacera Nidusa.

Precjoza organowe na organach Głowińskiego.

I mocnych akcentów Beethovena i Berwalda.

Koncerty zagrane zostaną przez zjawiskowe zespoły: Vasa Consort, Cappella Pratensis, Quartetto Nero, Ensemble Peregrina, Satis Ensemble, art. Marek Pilch.

Lepiej jednak posłuchać na żywo niż transmisji. A pisane będzie o każdym koncercie…

Trzeba tego doświadczyć. Wystarczy przybyć na festiwalowe koncerty. I ja tam będę, by wszystkiego dobrodziejstwa doświadczyć.
Materiał publikowany w ramach partnerstwa na rzecz promocji kultury

Filmoteka dts24

194 Videos