Szymon wierzy, że jeszcze będzie życie brał garściami. Serce nie chce współpracować

Szymon wierzy, że jeszcze będzie życie brał garściami. Serce nie chce współpracować

Szczęściem jest móc bez wysiłku wstać i cieszyć się życiem, szczęściem jest wyjść po schodach bez wysiłku, radością jest zwykła codzienność, którą bierzemy za pewnik. Prawda, że jej nie doceniamy i nie zastanawiamy się nad nią? Szymon z Nowego Sącza garściami brał z życia, podróżował po świecie, energia go rozpierała, jak starsze panie mają w zwyczaju mawiać – chłop jak dąb! Teraz marzy o beztroskim… spacerze.

Usiądź teraz spokojnie, zamknij oczy i wyobraź sobie, że dzisiaj nie wiesz, czy będziesz jutro w stanie wstać, zadbać o siebie, a Twoje myśli krążą wokół jednej ,,ile mam jeszcze czasu?” Nie myślimy o naszym życiu w ten sposób, gdy jesteś zdrowi i młodzi. Szymon Magiera, 27-letni syn naszej dobrej redakcyjnej duszy przez lata podróżował po świecie, pracował za granicą, cieszył się życiem, nie myślał o tym, że za moment przyjdzie mu walczyć każdego dnia – o siebie, swoje zdrowie, o każdy krok.

– Niestety, wszystko zmieniło się w 2023 roku – straciłem tatę, a potem u mnie zdiagnozowano genetyczną chorobę serca. Musiałem zrezygnować z pracy i dziś czekam na przeszczep. Każdy dzień to walka ze słabością, strachem i kosztami leczenia. Marzę, by wrócić do normalnego życia. Proszę o pomoc – każda forma wsparcia ma ogromne znaczenie – apeluje Szymon.

Dramatyczna diagnoza przyszła niespodziewanie – arytmogenna kardiomiopatia prawej komory, genetyczna choroba serca. Stan Szymona  gwałtownie się pogorszył. Dziś jego codzienność, to badania, pobyty w szpitalach i oczekiwanie na przeszczep serca – jedyną szansę na przeżycie.

27-latek zmaga się dodatkowo z przewlekłym zapaleniem skóry, którego leczenie generuje wysokie koszty, korzysta również ze wsparcia psychologicznego. Badania, wyjazdy, pobyty, konsultacje i wiele więcej… Wszyscy zdajemy sobie doskonale sprawę z tego, że kiedy wchodzi w grę życie, cena nie gra roli, ale każdy budżet domowy kiedyś się kończy. Szymon mieszka z mamą, która opiekuje się nim i codziennie pracuje. To nie wystarcza. Żeby waleczny duet nie musiał się dodatkowo martwić o byt, prosimy o pomoc! Każda złotówka ma ogromną wartość – daje poczucie bezpieczeństwa i realne wsparcie.

Wierzymy, że dobrych serc jest wiele! Aby pomóc, kliknij tutaj —> Zatrzymane życie, które wciąż chce trwać

Fot. Facebook

Filmoteka dts24

194 Videos