Planszówki, przy których nie rzucamy talerzami

Planszówki, przy których nie rzucamy talerzami

W poprzednim artykule przedstawiłem Wam krótko główne typy gier planszowych. Dzisiaj na warsztat wskakują gry rodzinne – czyli takie, które nie wymagają znajomości 30-stronicowej instrukcji, a mimo to potrafią wciągnąć jak dobry serial.

To właśnie od takich tytułów najlepiej zacząć przygodę z planszówkami – są proste, szybkie i dają dużo radości, nawet jeśli ktoś pierwszy raz siada do stołu. Idealne na wspólny wieczór z dziećmi, znajomymi czy rodziną, gdzie nie chodzi o wygraną, tylko o to, żeby nikt nie wstał od stołu obrażony.

Co ważne – gry rodzinne często mają tak skonstruowane zasady, że nawet jeśli nie wygrasz, to i tak czujesz satysfakcję z samej rozgrywki. Dla młodszych graczy to świetna szkoła koncentracji i podejmowania decyzji, a dla starszych – okazja, by na chwilę oderwać się od codziennego biegu i po prostu pobyć razem.


Czym są gry rodzinne?

To gry, które:

  • mają czytelne i proste zasady – do wytłumaczenia w 5–10 minut,

  • dynamiczne – nie siedzimy pół godziny czekając na swoją kolej,

  • dają frajdę graczom w różnym wieku – każdy może się zaangażować i coś zrobić,

  • i co ważne – nie wymagają wcześniejszego doświadczenia z planszówkami.

Niektóre z tych gier zawierają elementy edukacyjne albo wspierają rozwój umiejętności logicznych, ale robią to „przy okazji”, bez nadęcia i przymusu. Wiele z nich ma też piękną oprawę graficzną, co dodatkowo zachęca dzieci do grania.


Kilka sprawdzonych gier:

Dixit – klasyka, która zawsze działa. Każdy gracz ma rękę pięknych, niekiedy surrealistycznych ilustracji. Jeden z graczy wybiera jedną kartę i wymyśla do niej skojarzenie, reszta podrzuca swoje – a potem wszyscy zgadują, która była ta właściwa. Gra jest lekka, kreatywna i zaskakująco śmieszna, zwłaszcza gdy ktoś powie „to wygląda jak mój poniedziałek” i wszyscy trafiają… ale nie w tę kartę. Dzięki prostym zasadom i dużej dozie humoru, Dixit sprawdza się praktycznie w każdym składzie.

– Splendor – prosta gra ekonomiczna. Zbierasz kolorowe żetony klejnotów, kupujesz za nie karty, które przynoszą punkty i dają zniżki na kolejne zakupy. Wszystko działa płynnie, trwa około 30 minut i świetnie wprowadza w świat bardziej strategicznych gier. A jednocześnie nie trzeba kombinować za długo – idealne na spokojny wieczór.

– Kimono – szybka karcianka z piękną oprawą graficzną. Twoim celem jest zbieranie zestawów kart z wzorami japońskich szat – kto ułoży najcenniejsze kolekcje, ten wygrywa. Zasady są banalne, ale podczas gry trzeba uważnie śledzić ruchy przeciwników. Świetna jako przerywnik między dłuższymi tytułami albo szybka rozgrywka w rodzinnym gronie. Gra uczy kombinowania i cierpliwości – szczególnie, gdy ktoś właśnie sprzątnął Ci upragnioną kartę sprzed nosa.

– Dolina Nilu – gra o zarządzaniu starożytnym miastem. Zbierasz zasoby z planszy i kupujesz za nie dzielnice z różnymi sklepami. Im lepiej je zaopatrzysz, tym więcej punktów. Proste zasady, ciekawa mechanika i spokojna, satysfakcjonująca rozgrywka. Gra ma świetną oprawę graficzną i daje poczucie budowania czegoś własnego – co doceniają nawet młodsi gracze.

Azul – gra abstrakcyjna, w której gracze układają wzory z kolorowych płytek na swoich planszach. Prosta mechanika wybierania elementów ze wspólnej puli, intuicyjne zasady i dużo satysfakcji z dobrze ułożonego wzoru. Idealna na rodzinne granie bez stresu. Azul ma już kilka wersji – jeśli spodoba się podstawka, łatwo znaleźć kolejne odsłony.

– Ubongo – wyścig z czasem i klockami 2D. Każdy gracz ma planszetkę i zestaw elementów, które musi dopasować do wzoru w ograniczonym czasie. Proste? Tak. Ale po kilku rundach człowiek zaczyna gadać do własnych klocków. Dynamiczna, zabawna i bardzo wciągająca. Dzieci są w niej często zaskakująco dobre – i to bez żadnej taryfy ulgowej!

– Kolorowe Biedronki – sympatyczna, kooperacyjna gra dla dzieci (4+) i dorosłych, w której gracze pomagają biedronkom wymienić się kolorowymi kropkami za pomocą magnesów, by każda miała pięć różnych kolorów. Gramy do momentu, aż wszystkie biedronki dotrą na bal albo mrówki uprzedzą nas swoim przybyciem. Uczy logicznego myślenia, pamięci i współpracy.

To oczywiście tylko garść przykładów – gier rodzinnych jest znacznie więcej, więc każdy znajdzie coś dla siebie.


Dlaczego gry rodzinne to dobry wybór?

Bo dają radość wspólnego spędzania czasu bez ekranów i bez spiny. Uczą dzieci planowania i cierpliwości, dorosłych – luzu i dystansu do wyniku. Pozwalają się pośmiać, trochę pokombinować i po prostu pobyć razem przy stole.

Są też świetnym pomysłem na prezent – zamiast kolejnej zabawki czy książki, można podarować coś, co naprawdę zbliża ludzi i rozwija wielopoziomowo. Wspólne granie tworzy relacje i daje wspomnienia, które zostają dużo dłużej niż wynik z jednej partii.


A jeśli nie masz z kim zagrać…

…to zapraszam do nas! W Nowym Sączu, przy ul. Jagiellońskiej 50a, mamy miejsce do grania, wypożyczalnię planszówek i cotygodniowe otwarte spotkania – w każdy wtorek wieczorem.

Nie trzeba się zapisywać ani przynosić własnych gier – wystarczy przyjść i mieć ochotę zagrać!


W kolejnej części przyjrzymy się grom kooperacyjnym – czyli takim, gdzie nie walczymy ze sobą, tylko razem stajemy przeciwko grze. Albo – co bardziej realistyczne – razem przegrywamy, ale przynajmniej w dobrym towarzystwie.

Do przeczytania w poniedziałek – w kolejnym odcinku „Hobby i Ty” 😊

Filmoteka dts24

217 Videos