Drapacz chmur z domków przy ul. Broniewskiego. To połączenie twórczości śp. Iwańskiej i wizji Mgr Morsa

Drapacz chmur z domków przy ul. Broniewskiego. To połączenie twórczości śp. Iwańskiej i wizji Mgr Morsa

Na bloku przy ul. Broniewskiego 6 w Nowym Sączu pojawił się drapacz chmur zbudowany z domków smerfów lub jak zauważają obserwatorzy – grzybów. Elewacja przyciąga spojrzenia i rodzi pytania dotyczące genezy pojawienia się ,,leśnego” akcentu na budynku. W tym miejscu należy zacząć od przypomnienia, że w mieście rok 2025 został ogłoszony rokiem Władysławy Iwańskiej.

Artystka urodziła się w 1927 roku.  To jedna z najwybitniejszych postaci sądeckiego malarstwa.

– To również prawdziwa lokalna perła kultury i sztuki, którą należy tym bardziej odkryć, na okoliczność dwudziestej rocznicy śmierci. Była przedstawicielką malarstwa intuicyjnego, cechującego się spontanicznym i szczerym przedstawieniem rzeczywistości. Ma na swoim koncie setki prac, które zawierają się w bardzo bogatym dorobku naukowym – wyjaśniał w rozmowie z naszą redakcją redaktor naczelny Rocznika Sądeckiego, doktor historii Jarosław Jakubowski. Więcej w artykule: Nowy Sącz. 2025 będzie rokiem Władysławy Iwańskiej.

Kolaboracja śp. Iwańskiej i Mgr Morsa

Sprawcą zamieszania, a więc autorem muralu przy ul. Broniewskiego 6 jest nie kto inny, jak Mariusz Brodowski, czyli Mgr Mors. Inspiracją dla drapacza chmur zbudowanego z domków, w kształcie tych ,,smerfowych” była właśnie twórczość Władysławy Iwańskiej. Rozmowy na temat powstania muralu trwały od początku roku. Z jednej strony władze miasta wyszły z inicjatywą, by w ten sposób oddać hołd zmarłej malarce, z drugiej – Zarząd wspólnoty mieszkaniowej (Broniewskiego 6) już dwa lata wcześniej kontaktował się z Mgr Morsem, z prośbą, by stworzył na ich bloku mural. Artysta to połączył i tak powstało dzieło.

– Przez długi, długi czas myślałem nad projektem, co mógłbym stworzyć z jej obrazów. Pojawiła się propozycja, aby wykonać mural na trudnej ścianie bloku przy ul. Broniewskiego, gdzie jest mnóstwo okien i wejście. Jednak zanim doszedłem do tego projektu, przeglądałam masę obrazów Władysławy Iwańskiej, odbyłem też kilka spotkań, aby poznać twórczość artystki, której niestety nie miałem okazji wcześniej poznać. W jej obrazach wiele razy przewijają się domki i właśnie one mnie zainspirowały – opowiada w rozmowie z naszą redakcją Mgr Mors. 

Jedni mówią, że mural przypomina domki z grzybów, inni, że te z wioski smerfów, jedno jest jednak pewne – przyciągają wzrok. To, jak one finalnie wyglądają, to połączenie twórczości Iwańskiej i wizji artystycznej Mgr Morsa. Dodatkowo, mural nawiązuje do tego, który znajduje się na bloku sąsiednim i nosi nazwę ,,Kolej na Ciebie”.

,,Domki” stanowią płaskie powierzchnie, nie są one trójwymiarowe – a to nowość w twórczości Mgr Morsa. Na tym nie koniec, artystka Iwańska nie żyje, więc domki pną się w górę – do nieba, co ma dawać złudzenie połączenia z górą.

– W mojej twórczości, brak trójwymiarowości jest w ogóle super nowością. Nigdy wcześniej takiego muralu nie robiłem, u mnie elementy są trójwymiarowe. Tutaj mamy formę graficzną, bardzo uproszczoną. Umieściłem jednak na nim chmury burzowe, aby nawiązać do muralu znajdującego się na sąsiednim bloku, a jednocześnie sprawić, że drapacz z domków nie będzie w stu procentach graficznym obrazem – wyjaśnia Mgr Mors.

 

Fot. NS/
Adrian Maraś/ Rocznik Sądecki 

 

Filmoteka dts24

194 Videos