W Nowym Targu doszło dzisiaj do tragicznego w skutkach wypadku. 40-letni skoczek spadochronowy z Gorlic spadł z dużej wysokości. Mężczyzna nie przeżył. Zdarzenie miało miejsce około godziny 14:30 w okolicy stacji paliw przy ulicy Jana Pawła II.
Z pomocą ruszyli strażacy z Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Targu i Zespół Ratownictwa Medycznego. Na miejsce zadysponowano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Niestety, mimo podjętej reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować.
Asp. Bartosz Izdebski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie przekazał dziennikarzom RMF FM, że skoczkowi nie otworzył się spadochron główny. Z powodu skręcenia linek zawiódł również spadochron pomocniczy – on również się nie otworzył. Mężczyzna spadł z dużej wysokości. Na miejscu oprócz policjantów pracowali przedstawiciele Komisji Badania Wypadków Lotniczych.
Jak podają dziennikarze portalu Radio Alex, zmarły to 40-latek z Gorlic. Był doświadczonym spadochroniarzem, miał już za sobą kilkaset skoków.
Czytaj też: Prąd. Plany wyłączeń w regionie na najbliższe dni
fot. Komenda Powiatowa Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Targu




































































































































































































