Jesteśmy wdzięczne za wszystko, co nas spotkało

Jesteśmy wdzięczne za wszystko, co nas spotkało

bazOOms to sądecki zespół, który coraz śmielej zaznacza swoją obecność na polskiej scenie grunge’owej. Choć istnieją dopiero od 2021 roku, szybko zyskały uznanie fanów i krytyki. Czerpiąc inspiracje z muzyki lat 90., łączą depresyjny klimat, gitarowe wycieczki po popularnych wówczas gatunkach i quasi-konceptualną produkcję, kształtując własne, unikalne brzmienie. Dziewczyny intensywnie koncertują, zdobywają nagrody i odhaczają kolejne festiwale, a przed nimi najważniejszy krok – debiutancki album, na który czekają ich fani.

Dziś, jako trio – gitarzystka i wokalistka Nina Brzóska, basistka i wokalistka Anna Plewa oraz perkusistka Julia Pasiut – opowiadają o drodze zespołu, zmianach w składzie i emocjach, które przekładają na swoją muzykę.

Rozmowa z NINĄ BRZÓSKĄ, ANNĄ PLEWĄ i JULIĄ PASIUT

– Zespół bazOOms zdobywa coraz większe grono słuchaczy, a Wasze koncerty cieszą się dużym zainteresowaniem. Co sądzicie o tym wzroście popularności i jak to wpłynęło na waszą twórczość?

NINA: – Bardzo się cieszymy, chcemy pokazać się całemu światu i przekazać coś głębszego poprzez muzykę.

– Wasz zespół zdobył uznanie w wielu plebiscytach i wydarzeniach muzycznych. Zajęłyście czwarte miejsce w półfinale Jarocińskie Rytmy Młodych, znalazłyście się w TOP3 Odkrycia ZEW, wystąpiłyście na dużej scenie ZEW się budzi Festiwal ‘23, wygrałyście eliminacje do Tribute to Seattle ‘24, a także pojawiłyście się na festiwalu Bloodstock Metal 2 The Masses Poland (edycja ‘24). Do tego łamy miesięcznika Teraz Rock, dwukrotnie – w tym dział Zjawisko. Jak te doświadczenia wpłynęły na Was jako artystki i na rozwój zespołu?

NINA: – Jesteśmy ogromnie wdzięczne za wszystko, co nas do tej pory spotkało, oraz za wspaniałych ludzi, którzy pojawili się i wciąż pojawiają na naszej drodze! Czujemy motywację, gdy więksi od nas muzycy wspierają nas w tym, co robimy. Pomimo zmiany składu nie chcemy się zatrzymywać i zamierzamy iść w nieznane. Wszystkie w zespole poważnie myślimy o naszej muzyce i przyszłości, więc z pewnością nie jest to koniec bazOOms. To dopiero początek naszej przygody.

– Jako zespół, który czerpie inspiracje z lat 90., macie specyficzny, eklektyczny styl. Jakie formacje, gatunki lub wydarzenia miały na was największy wpływ?

ANNA: – Osobiście bardzo lubię eksperymentować z muzyką. Słucham wielu różnych gatunków i czerpię inspirację z różnych miejsc. W muzyce najbardziej lubię to, że można ją po prostu poczuć i odpłynąć w zupełnie inne miejsce.

NINA: – Jeżeli chodzi o mnie, zawsze podziwiałam muzyków grunge’owych, scenę lat 90. z Seattle. Mam tu na myśli Nirvanę, Hole, Alice in Chains czy Babes in Toyland. Uważam ich za przykład mocnego rock’n’rolla, ciężkiego brzmienia połączonego z mocnymi tekstami o świecie, systemie i życiu po swojemu. Poza tym lubię jeszcze cięższe brzmienia zespołów takich jak Korn, Pantera, Bad Omens czy Bring Me the Horizon – chciałybyśmy też pójść w takim kierunku.

– Zmiany w składzie są zawsze wyzwaniem. Jak poradziłyście sobie z przekształceniem zespołu w trio? Jak wpłynęło to na waszą muzykę i brzmienie? (…)

Sięgnij po cały tekst w świątecznym wydaniu DTS – za darmo pod linkiem:

Filmoteka dts24

194 Videos