Teraz, teraz, teraz. Król królów. Mocarze!

Teraz, teraz, teraz. Król królów. Mocarze!

To, co przeczytacie, może być czystym zmyśleniem – niczym więcej, niczym mniej być nie musi. Najlepiej jednak odbierać to takim, jakie jest – w totalnych pokładach gaszonego światła, zasuniętych kotarach, w objęciach ciężkiego, niebieskiego snu. Historie zawsze tam były – wyłaniały się z przeszłości niczym imperia, które już dawno obróciły się w gwiezdny pył. Jednak to, co znika z pamięci, tak naprawdę jedynie kryje się w mroku czasów, zawsze gotowe, by wrócić.

Często musiał boksować się z myślą, że był stworzony dla innej planety, albo gdzieś indziej. Że to wszystko, co mijało go w życiu, było bez żartu, pomyłką. To musi być zawsze jedna z tych minorowych opowieści – jak życie przeżyte w połowie lub przerwane w chwili przełomu. Wygoda, spokój i harmonia, mówił, lepią dobrego człowieka – nierzadko spełnionego, ale nie rozpalają wewnętrznego ognia: pasji, uporu, głodu, którego nikt i nic nie potrafi zgasić.

Dajcie mi dramat, dajcie mi pustkę, niesprawiedliwość, tęsknotę za lepszym i wlejcie w to pragnienie przekraczania siebie, a napiszę wam najpiękniejszą piosenkę o miłości. To niedobór kształtuje wolę, to niedostatek wykuwa determinację, zdolną prowadzić ku rzeczom wielkim, dopingując, by krok po kroku stawać się lepszym od swojej wersji z dnia wczorajszego.

Zapytałem go kiedyś, czy wciąż by mnie kochał, gdybym wyznał, że siebie kocham bardziej niż kogokolwiek. Potrafił zawrzeć z tym pakt i wytrzymać ze mną długie lata – potrafił być numerem dwa, osiem, czterdzieści cztery… Dla mnie było to łatwe – dla niego nie było nie do przyjęcia. Zgodził się, bym kontynuował swoje romanse ze sztuką, jak dziecko, które może bawić się w piaskownicy – jak pies, któremu pozwolono biegać. Imperia, one upadają, ale nie umierają nigdy.

Sięgnij po świąteczne wydanie DTS – za darmo pod linkiem:

Filmoteka dts24

194 Videos