Aktor filmowy i teatralny. Urodził się 26 września 1989 w Nowym Sączu. Jest zdobywcą „Polskiego Oskara” – nagrody Polskiej Akademii Filmowej Orły 2025, w kategorii: najlepsza główna rola męska. Sukces przyniosła mu rola Jędrka Zawrata w filmie Marcina Koszałki „Biała odwaga”, który w 2024 r. wszedł na ekrany kin.
Filip Pławiak ukończył Wyższą Szkołę Filmową i Teatralną w Łodzi w 2012 .. Sławę i uznanie przyniosły mu role w „Czerwonym pająku” (2015) Marcina Koszałki, w serialu „Nielegalni” (2018), w serii opartej na kryminałach Remigiusza Mroza „Chyłka” (2018-22) oraz znakomite kreacje w finałowym sezonie „Rojsta” i „Białej odwadze”. Przez siedem lat trenował karate. Ma brązowy pas. Jeździ konno i uprawia kitesurfing.
Na potrzeby roli w „Białej odwadze” nauczył się od podstaw wspinaczki górskiej (pod okiem Andrzeja Marcisza). Zrealizował wszystkie sceny w eksponowanym trudnym tatrzańskim terenie samodzielnie, bez korzystania z dublerów.
Jędrek Zawrat, w którego wcielił się Filip Pławiak, jest zakochany w Bronce, ale dziewczyna zostaje wydana za jego starszego brata – Maćka. Jędrek szuka zapomnienia wśród ludzi z krakowskiej bohemy. Spotyka tam Wolframa, niemieckiego naukowca i alpinistę, który głosi teorię, że Górale pochodzą od starogermańskiego plemienia Pragotów. Kiedy wybucha II wojna światowa, a Niemcy proponują mieszkańcom Podhala współpracę, Jędrek postanawia sprzymierzyć się z najeźdźcami.
W wywiadzie dla magazynu „Zwierciadło” Filip mówił o „Białej odwadze” i swojej roli tak:
„Wiadomo, to temat niewygodny dla górali. Trochę im się nie dziwię, że woleliby nie dotykać wstydliwych części ich historii. Ale (…) jest bardzo uczciwie zrobiony film, oddający sprawiedliwość wszystkim stronom. Nie ma tu szukania na siłę kontrowersji. Opisujemy historię, która naprawdę się wydarzyła. A co do bojkotu filmu przed jego obejrzeniem – cóż, to ostatnio dość popularna praktyka, co najmniej dziwna. (…) Gram akurat tego z braci, który podejmuje współpracę z nazistami. Podczas pracy nad rolą starałem się go zrozumieć, znaleźć usprawiedliwienie dla trudnych wyborów, których dokonuje. Mam nadzieję, że widzowie spróbują postawić się w jego sytuacji i pomyśleć, jak sami by postąpili”.
Rola Jędrka Zawrata była wymagająca, głównie ze względu na sceny filmowane w trudnym wysokogórskim terenie.
– Na początku zastanawialiśmy się, czy jest w ogóle możliwe, by ze stanu zero doprowadzić mnie do punktu, w którym sam wykonuję wszystkie sceny na wysokości, ale Andrzej Marcisz, genialny taternik i wspinacz wysokogórski, przeprowadził test i stwierdził, że tak, jest to możliwe. Reżyser Marcin Koszałka zna mnie już na tyle, by wiedzieć, że kiedy mam jakiś wyznaczony cel, to go zrealizuję. Spytał tylko, czy jestem gotów, by każdą wolną chwilę poświęcić na przygotowania. A ja oczywiście w to wszedłem, bo uwielbiam takie wyzwania – mówił.


























































































































































































































