Sobotnia rywalizacja na ulicach Toskanii, odbywająca się w ramach tegorocznej edycji wyścigu Strade Bianche, nie zakończyło się szczęśliwie dla zawodniczki z naszego regionu. Katarzyna Niewiadoma uległa bowiem wypadkowi, w którym doznała bolesnych obrażeń.
W odległości niemal pięćdziesięciu kilometrów przed metą, konkretnie na zakręcie w okolicach Sieny, pochodząca z Ochotnicy Dolnej zawodniczka wpadła w barierę ochronną przy jezdni. Sytuacja spowodowana była przez inną kolarkę, która finalnie nie ucierpiała. Katarzyna Niewiadoma natomiast z licznymi zadrapaniami wycofała się z rywalizacji, gdyż nie była w stanie kontynuować jazdy na rowerze. Jej drużynowa koleżanka, sądeczanka Agnieszka Skalniak-Sójka również brała udział w tym zdarzeniu, ale uchroniła się przed kontuzją.
Na szczęście okazało się, że obrażenia Katarzyny Niewiadomej nie są bardzo poważne, choć zadrapania są rozległe, co widać na zdjęciach opublikowanych w mediach społecznościowych. Jak poinformował mąż zawodniczki Taylor Phinney, zaraz po wypadku została przetransportowana do pobliskiego szpitala na wszystkie niezbędne badania. Wykazały one, że stan zdrowia kolarki nie budzi obecnie niepokoju. Choć zapewne będzie potrzebna solidna rekonwalescencja.
Kasia is OK just road rash and hit her head…luckily I was 2km away and made it to her just in time to ride w/her in ambulance to hospital. Waiting to do some precautionary X-rays, she’s in good spirits, mostly pissed she couldn’t race @KNiewiadoma @WMNcycling @StradeBianche
— Taylor Phinney (@taylorphinney) March 8, 2025
Czytaj także: Trwa odliczanie do zakończenia budowy stadionu [FILM, FOTO]
fot. Katarzyna Niewiadoma





























































































































































































































