Dał się przechwycić uchylając drzwi. Szczęśliwy finał wieczornej akcji na ulicy Hubala w Nowym Sączu

Dał się przechwycić uchylając drzwi. Szczęśliwy finał wieczornej akcji na ulicy Hubala w Nowym Sączu

Nowy Sącz ponownie znalazł się na ustach mieszkańców okolicznych miejscowości oraz ogólnopolskich mediów. Nie było to związane z żadnym nowatorskim odkryciem ani wydarzeniem, lecz z niebezpiecznym incydentem na jednym z sądeckich osiedli. Dramat rozegrał się w godzinach wieczornych na ulicy Majora Hubala w Nowym Sączu.

Policyjne drony, strażacy, karetka pogotowia, a na dodatek kontrterroryści. Obserwowali blok z ziemi i nieba. Ostatecznie mężczyzna sam ułatwił służbom zatrzymanie – uchylił drzwi, co pozwoliło funkcjonariuszom go obezwładnić.

Ale zaczynając od początku..

Rodzinny dramat rozegrał się w niedzielny wieczór, około godziny 18:00, w jednym z mieszkań w bloku przy ulicy Majora Hubala w Nowym Sączu. Rodzinna kłótnia przerodziła się w dramatyczną sytuację, do której wezwano służby z Krakowa.

Najpierw doszło do kłótni, a następnie zabarykadowania się w mieszkaniu. Mężczyzna po awanturze z żoną zamknął drzwi i nie dopuszczał do siebie nikogo, przetrzymując w środku roczne dziecko. Pojawiły się doniesienia o zagrożeniu życia oraz pogorszonym stanie zdrowia 42-latka, jednak informacje te nie zostały nigdzie potwierdzone. Jak ustaliła nasza redakcja, nie przeprowadzono rzekomej ewakuacji mieszkańców, a jedynymi potencjalnie niebezpiecznymi narzędziami jakie mężczyzna miał w swoim zasięgu były te znajdujące się w kuchennym wyposażeniu.

Po kilkugodzinnych negocjacjach i wezwaniu wielu służb mężczyzna w ,,bezmyślny,, sposób dał się schwytać policjantom. Gdy uchylił drzwi mieszkania, funkcjonariusze obezwładnili go i zatrzymali, a następnie przewieźli na badania do szpitala.

Na szczęście dziecku, które przebywało z ojcem, nic się nie stało. Zaraz po zakończeniu działań trafiło pod opiekę matki.

O zdarzeniu „na gorąco” informowaliśmy tutaj: Zabarykadował się w mieszkaniu z dzieckiem. Trwają negocjacje. Na miejscu kontrterroryści [AKTUALIZACJA]

Sprawą zajmuje się policja. Na ten moment nie jest znany stan psychiczny mężczyzny. Nie wiadomo, czy podczas zdarzenia był pod wpływem środków odurzających czy innych substancji oraz co było przyczyną takiego zachowania. Okoliczności sprawy wyjaśniają funkcjonariusze.

Fot. czytelnik

Filmoteka dts24

194 Videos