W piątek w nocy druhowie z Ochotniczej Straży Pożarnej w Kasince Małej na Limanowszczyźnie zostali wezwani do działań. Załoga karetki pogotowia ratunkowego potrzebowała ich pomocy w transporcie pacjenta. Na miejsce zadysponowano także śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Kiedy maszyna lądowała, doszło do niebezpiecznej sytuacji.
31 stycznia śmigłowiec LPR dotarł do Kasinki Małej około godziny 23:30. Jak opisują druhowie miejscowej jednostki OSP, w pewnej chwili z jednego z pobliskich budynków ktoś skierował w stronę kokpitu maszyny mocne światło, które oślepiło pilota. Ostatecznie udało mu się bezpiecznie posadzić śmigłowiec na ziemi.
– Piloci zawsze zgłaszają każdą taką sytuację, do których dochodzi najczęściej podczas startu lub lądowania, kiedy śmigłowiec jest najbliżej ziemi. Incydent ten zgłoszony został naszym strażakom. Apelujemy, aby w przyszłości do takich sytuacji nie dochodziło – podkreślają członkowie OSP Kasinka Mała.
Jak zaznaczają, tego typu zachowania są karalne. Za „oślepienie załogi i sprowadzenie zagrożenia w ruchu powietrznym” można zapłacić grzywnę, a nawet spędzić za kratkami od roku do 10 lat, a w szczególnych przypadkach nawet 12 lat. Takie sytuacje jak w Kasince Małej są rzadkie, ale się zdarzają. Najczęściej nie jest to umyślne działanie, jednak może stanowić poważne zagrożenie dla załogi śmigłowca.
Czytaj też: Jest szansa na „ratuszowe” oświadczyny
fot. arch. dts24.pl

































































































































































































