Ta sprawa ciągnie się już od listopada, a końca jak nie było, tak nie ma. Wypadek zakończony dachowaniem samochodu do dziś budzi wiele kontrowersji, będąc tematem rozmów zarówno mieszkańców, jak i lokalnych polityków. Co rusz pojawiają się nowe fakty i okoliczności.
Przypomnijmy, że początkiem listopada, a dokładnie 9 dnia miesiąca, na ulicy Barskiej doszło do zdarzenia drogowego z udziałem dwóch samochodów osobowych. Jeden z nich zakończył swoją podróż na dachu, w przydrożnym rowie. Kierująca, 52-letnia kobieta, przetransportowana została na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Nowym Sączu. Jej obrażenia zakwalifikowano jako wymagające leczenia powyżej siedmiu dni, co sprawiło, że zdarzenie zostało uznane za wypadek, zmieniając tym samym jego kwalifikację prawną.
Od samego początku lokalne media obiegała informacja, że sprawcą zdarzenia jest 46-letni były już prezes miejskiej spółki NOVA, który po wypadku próbował oddalić się z miejsca zdarzenia. Już wtedy pojawiały się spekulacje, że w momencie spowodowania wypadku mógł znajdować się pod wpływem alkoholu. Na oficjalne wyniki badań przyszło nam długo czekać. Organy ścigania początkowo nie ujawniały wyników przeprowadzonej ekspertyzy, co wzbudzało coraz większe kontrowersje. Roszczenia w tej sprawie mieli choćby i radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy na poczet tego zorganizowali specjalną konferencję prasową.
Jak to mówią, milczenie także jest odpowiedzią. Snute teorie spiskowe i podejrzenia okazały się prawdą.
– W toku postępowania uzyskano opinię biegłego na zawartość alkoholu etylowego w organizmie podejrzanego, z której wynika, iż Krzysztof K. w dniu 9 listopada 2024 r znajdował się w stanie nietrzeźwości o stężeniu 0,80 promila alkoholu etylowego we krwi – przekazuje Justyna Rataj-Mykietyn, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej.
Krzysztof Krawczyk usłyszał zarzut spowodowania wypadku, tj. przestępstwa z art. 177 § 1 k.k. Badanie toksykologiczne nie wykazało we krwi podejrzanego żadnych niedozwolonych substancji.
Jak informuje rzecznik prokuratury, krew została pobrana po pewnym czasie od zdarzenia. W związku z tym prokurator rejonowy podjął decyzję o przeprowadzenia dodatkowych badań, tzw. retrospektywnych, które pozwolą na określenie przez biegłych dokładnego stężenia alkoholu we krwi w chwili popełnienia czynu.
– Jest to najprawdopodobniej kwestia kilku tygodni, jak otrzymamy opinię biegłego w tej sprawie – informuje Justyna Rataj-Mykietyn, Rzecznik Prasowy Prokuratury Okręgowej.
Wyniki tych badań będą kluczowe dla podjęcia dalszych decyzji, w tym ewentualnej zmiany lub uzupełnienia postawionych zarzutów.
Do tej pory służby nie zastosowały wobec Krzysztofa Krawczyka żadnych środków zapobiegawczych. W toku postępowania nie został również tymczasowo aresztowany.
Czytaj także: Zderzenie osobówki z radiowozem. Kto zawinił? [AKTUALIZACJA]














































































































































































































