Zazwyczaj widzimy ich w akcji na boisku – serwują, blokują, wygrywają mecze. Ale zawodnicy SKPS Dunajec już nieraz pokazali, że ich siła tkwi nie tylko w siatkówce. Tym razem ich działania zawędrowały daleko poza parkiet. Aż do… Tanzanii!
Za całą akcją stoją Grażyna i Piotr – przyjaciele klubu, którzy już od kilku lat pomagają mieszkańcom Tanzanii. Wszystko zaczęło się w 2020 roku. Wtedy po raz pierwszy polecieli do tego kraju z plecakami pełnymi materiałów papierniczych, piłek i odrobiną leków. Poznali księdza Danstana, który prowadzi katolicką szkołę w Kimbiji, i zostawili u niego to, co udało się zebrać.
Po powrocie dostali od księdza wiadomość z prośbą o pomoc dla Katolickiego Ośrodka Kształcenia Zawodowego w Mgongo, którym ksiądz Danstan zaczął się opiekować. Tym razem, wraz ze znajomymi, ufundowali panele fotowoltaiczne. To była prawdziwa rewolucja. Dzięki nim ruszyły pompy wodne, które nie tylko zapewniają wodę dla szkoły, ale umożliwiły rozwój upraw, a nawet stworzenie stawów hodowlanych ryb.
Grażyna i Piotr, od lat związani z SKPS Dunajec, zaprosili klub do współpracy. I tu się zaczęło: pomoc zyskała barwy Dunajca, a zawodnicy dorzucili swoją cegiełkę w postaci koszulek klubu. Efekt? Dzieciaki w Tanzanii są szczęśliwe, a klubowe logo Dunajca zyskało nowy, egzotyczny adres. „Cieszymy się, że mogliśmy pomóc i że nasze logo będzie widniało w kolejnym kraju świata” – napisali na swoim Facebooku.





































































































































































































































