Ludomir Handzel ostrzega przed „cienkoskórnym”, który „może zareagować nerwowo”

Ludomir Handzel ostrzega przed „cienkoskórnym”, który „może zareagować nerwowo”

Apeluję żeby pan uważał na to, co pan pisze. Ja jestem akurat gruboskórny ale osoby mające cienką skórę reagują czasem nerwowo składając pozwy do sądu o ochronę dóbr osobistych – takie ostrzeżenie wygłosił prezydent Nowego Sącza do internauty Stanisława, po tym jak ten poprosił o komentarz w sprawie wypadku, w którym brał udział prezes miejskiej spółki śmieciowej.

Słuchacz prezydenckiego spotkania online z mieszkańcami, prosząc Ludomira Handzla o komentarz, zapytał czy wobec nieudzielenia pomocy i ucieczki z miejsca wypadku, można spodziewać się zmiany na stanowisku prezesa Novej. Ludomir Handzel wyjaśniając swoje ostrzeżenie stwierdził, że zarzutów o których wspomniał sądeczanin na chwilę obecną nikt nie postawił.

Prezes kierował pojazdem, który brał udział z zdarzeniu drogowym. Prokuratura postawiła mu zarzut spowodowania wypadku i z tego co mi wiadomo, prezes nie przyznał się do winy, zatem  prawdopodobnie biegli orzekną po czyjej stronie była wina. Nie postawiono mu też zarzutów nieudzielenia pomocy, ucieczki z miejsca wypadku ani spożywania substancji niedozwolonych. Przemieszczał się prywatnym samochodem poza godzinami pracy. To oczywiście sytuacja godna ubolewania, bo takich wypadków zdarza się w skali kraju tysiące rocznie, ale nie ma na razie decyzji sądu. Poczekajmy na rozwój sytuacji. Podchodzę spokojnie do ferowania wyroków. Od tego jest prokuratura aby wnosiła zarzuty, a sąd od tego, żeby sprawę ocenił – powiedział Handzel.

Jak informowaliśmy, Krzysztof K. usłyszał prokuratorski zarzut spowodowania wypadku, który wydarzył się 9 listopada, po godzinie 17.30, na ulicy Barskiej w Nowym Sączu. „Doszło do zderzenia dwóch samochodów osobowych marki Mercedes i Peugeot, w efekcie którego peugeot dachował. Kierująca peugeotem została przetransportowana do szpitala. Kierowca mercedesa po zdarzeniu oddalił się, jednak bardzo szybko został zatrzymany przez policjantów. W szpitalu została pobrana od niego krew do badań. Funkcjonariusze zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy. Postępowanie jest w toku i nie udzielamy więcej informacji” – poinformowały po zdarzeniu służby prasowe sądeckiej policji.

Po zatrzymaniu K. miał odmówić poddania się badaniu alkomatem. Został przewieziony do szpitala, gdzie pobrano krew do badań na zawartość alkoholu i innych substancji psychoaktywnych. Wyników nadal nie ma.

Z informacji jakie przekazała mediom prokurator rejonowa Sylwia Lenart-Cabała wynika, że podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Został zatrzymany około kilometra od miejsca zdarzenia.

Fot. Michał Śmierciak

Zdjęcia z wypadku obejrzysz w galerii pod tekstem: Dachowanie na ulicy Barskiej [FILM, ZDJĘCIA]

Czytaj też:

Proboszcz powiadomił organy ścigania. Organista sądeckiej parafii odsunięty od posługi

Filmoteka dts24

194 Videos