– Niemal wszyscy pracownicy mają godzinne opóźnienie do pracy, zawiodła komunikacja – stwierdza w rozmowie z naszą redakcją Maciej Ryś, wiceprezes firmy Wiśniowski. Kierowcy są zbulwersowani, część z nich zawraca i szuka objazdu. Korek jest od ulicy Tarnowskiej w Nowym Sączu aż do Jeziora Rożnowskiego. Co się dzieje?
– Jechałam do pracy z Tęgoborzy, stałam ponad godzinę. W pewnym momencie nie miało to już najmniejszego sensu, więc zadzwoniłam do firmy, poinformowałam, że wracam do domu i pracuję zdalnie. To jest niewiarygodne – grzmi jedna z naszych Czytelniczek.
Kierowcy mówią jedno – brak konkretnej informacji. Gdyby pojawiła się wczoraj o tym, że będą tak duże utrudnienia dzisiaj – zaplanowaliby inaczej czas na dojazd do pracy.
Co jest powodem?
Dość ,,niemrawo” postępuje remont na ulicy Tarnowskiej nieopodal nowobudowanego marketu Lidl. Na stronie MZD pojawił się jedynie komunikat, że od 13 listopada rozpoczną się roboty dotyczące wymiany nawierzchni na ul. Tarnowskiej na odcinku od skrzyżowania z ul. Sosnową do zjazdu do Bugajskiego.
,,W ramach prac sfrezowana zostanie dotychczasowa nawierzchnia asfaltowa, a następnie zostanie położona nowa nawierzchnia asfaltowa wraz z podbudową oraz wykonany zostanie lewoskręt do nowobudowanego marketu Lidl. Podczas prac ruch sterowany będzie ręcznie, przez pracowników wykonawcy” – czytamy na stronie MZD.
Problem w tym, że dzisiaj kierowcy byli zupełnie zaskoczeni stanem rzeczy, czyli minimum godzinnym korkiem. Wczoraj sytuacja była względnie ,,normalna”. Kilometrowe korki tworzą się w dwie strony – rano aż od Jeziora Rożnowskiego, a z drugiej strony – od centrum Nowego Sącza. ,,Stoi” ulica Tarnowska, Witosa, Barska… Koło południa sytuacja nieco się poprawiła tzn. korek rozpoczyna się od kamieniołomu w Klęczanach, ruchem kieruje pracownik wykonawcy inwestycji.
– Rozumiemy potrzebę przebudowy, zwracamy jednak uwagę, że w tym przypadku komunikacja zawiodła. Nie było informacji o tym, co wydarzy się dzisiaj, nawet tablic informacyjnych. Do naszego zakładu dojeżdża ponad dwa tysiące pracowników, ale także kontrahentów, gdyby wiedzieli o dzisiejszych utrudnieniach, inaczej by ułożyli plan dnia i dojazdu. Na przyszłość apeluję o lepszą komunikację i współpracę wykonawców z lokalnymi mediami w tym zakresie. To ułatwi wszystkim życie – dodaje Maciej Ryś, wiceprezes firmy Wiśniowski.
Czytaj także: Poszukiwania 37-latka w terenie zakończone w nocy


























































































































































































































