Pochodzi z Krynicy-Zdroju, zagrała u boku Igi Świątek: „Myślę, że stworzyłyśmy naprawdę zgrany duet”

Pochodzi z Krynicy-Zdroju, zagrała u boku Igi Świątek: „Myślę, że stworzyłyśmy naprawdę zgrany duet”

Historyczny sukces biało-czerwonych! Polki po raz pierwszy awansowały do półfinału Pucharu Billie Jean King! Pochodząca z Krynicy-Zdrój, Katarzyna Kawa wystąpiła u boku Igi Świątek. „Myślę, że stworzyłyśmy naprawdę zgrany duet – przekonywała Świątek”.

To był naprawdę wyjątkowy wieczór w hiszpańskiej Maladze. Polki w znakomitym stylu pokonały Czeszki, które uchodziły za faworytki w walce o półfinał.

32-letnia Katarzyna Kawa, pochodząca z Krynicy–Zdroju, zadebiutowała z utytułowaną tenisistką Igą Świątek. Polki, pokonując Marie Bouzkova i Katerinę Siniakovą, zapisały się w historii polskiego tenisa, po raz pierwszy awansując do półfinału Pucharu Billie Jean King.

To historyczny sukces, który cieszy tym bardziej, że Katerina Siniakova jest aktualną liderką światowego rankingu deblowego. Czeszka na swoim „koncie” ma dziewięć tytułów wielkoszlemowych, złoty medal igrzysk w Tokio oraz triumf w mikście na igrzyskach w Paryżu.

– Jestem dumna z Katarzyny, siebie i całego zespołu za walkę, bo nie byłyśmy faworytkami w deblu. Jestem bardzo szczęśliwa, że Katarzyna prowadziła grę, wybierając odpowiednią taktykę i podpowiadając, co robić, bo od dawna nie rywalizowałam w grze podwójnej. Myślę, że stworzyłyśmy naprawdę zgrany duet – mówiła tuż po wygranej Iga Świątek.

Dla Katarzyny Kawy, pochodzącej z Krynicy-Zdrój, zwycięstwo z reprezentantkami Czech było podwójnym powodem do radości. Polka nie tylko odniosła historyczny sukces dla kraju, ale dokonała tego w dniu swoich 32. urodzin.

– Nie mogłam sobie wymarzyć lepszego prezentu. Wspólna gra z Igą i wygrana to świetny początek tego dnia – mówiła solenizantka.

– Grałyśmy z bardzo trudnymi przeciwniczkami. Wiem, jak dobra jest Iga, znam jej mocne strony. Po prostu starałam się zrobić wszystko, co w mojej mocy i grać na najwyższym poziomie. Siniakova kilka razy mnie pokonała, nie zamierzałam przegrać ponownie. Cieszę się, że to się nam udało – zaznaczyła Kawa.

W walce o finał Polki zmierzą się z Włoszkami, aktualnymi mistrzyniami olimpijskimi. Początek spotkania już dziś o godzinie 17:00, transmisja na antenie TVP Sport.

Czytaj także: Pokochały ich MILIONY. Zespół z Jankowej już w ten weekend powalczy o wielki finał

Fot Monika Piecha Fotograf

Filmoteka dts24

194 Videos