Pociąg Wolności. Pociąg ludzi poszukujących ślebody…

Pociąg Wolności. Pociąg ludzi poszukujących ślebody…

Jak mówił ksiądz Józef Tischner – „Wolność jest negatywnością. Dzięki wolności w świat człowieka wkracza jakieś nie. Człowiek jest istotą, która może prote­stować, może się buntować przeciwko temu, co zastane. Wolność jest siłą, która protestuje przeciwko rozmaitym formom zniewolenia”… Wczoraj cała Sądecczyzna i cała Polska, również ta zagnieżdżona w sercach rodaków rozsianych daleko poza granicami Ojczyzny – świętowała rocznicę odzyskania przez kraj niepodległości.  Jedna z ciekawych form świętowania, która znalazła trwałe miejsce w kalendarzu rozpoczęła się na stacji kolejowej w Nowym Sączu.  Stąd właśnie torami przez Dolinę Popradu do Krynicy – Zdroju pojechał Pociąg Wolności.

Do wagonów wsiedli ludzie poszukujący dziś swojej osobistej wolności, albo jak kto woli – ślebody. A „Śleboda, moi drodzy, to jest coś takiego, co czuje gospodarz w swoim gospodarstwie. To jest coś różnego od swawoli. Swawola niszczy, swawola depcze. Nie patrzy: trawa nie trawa, zboże nie zboże… Swawola niszczy. Śleboda jest mądra. Sleboda umie po gospodarsku zadbać, po gospodarsku umie tę ziemię uprawiać. Las chroni, żeby był lasem. A z człowieka ta śleboda potrafi wydobyć to, co w człowieku najlepsze…” – tłumaczył ksiądz – filozof w Kazaniach pod Turbaczem.

Ślebodnych i szukających ślebody zabrała w podróż lokomotywa parowa Ty2-911 z 1944 roku. W historycznych wagonach z lat 30-60. XX wieku słuchali o historii, śpiewali, korzystali z wolności słowa.

11 listopada 1918 roku w Compiègne podpisano rozejm pomiędzy państwami Ententy i Cesarstwem Niemieckim, oficjalnie kończący I Wojnę Światową. Polska po 123 latach zaborów powróciła na mapę, odzyskując niepodległość.

– Skońcyły sie casy niewoli – wolnościom nos Bóg obdarowoł. Niegze sie kozdy zadumie nad tom swojom wolnościom. Nad tom sprawom: co on w ciągu tyk trzek, śtyrek roków z tom wolnościom zrobił? Niegze sie przyjrzy swojemu dziełu. Niegze sie dziecko przyjrzy swojemu szkolnymu świadectwu – to jest świadectwo jego wolności. Niegze sie gazda przyjrzy swojej gazdówce, gaździno – swojej gazdówce. Niegze kozdy – i tyn, co rządzi, i tyn, co jest rządzony – niek sie zapyto som siebie, sumiynio swojego: co on z tom wolnościom zrobił?*

*Józef TischnerSłowo o Ślebodzie. Kazania spod Turbacza 1981–1997
zdjęcia: Adrian Maraś

Filmoteka dts24

194 Videos