Nowe fakty w sprawie dachowania na Barskiej. Wypadek spowodował prezes miejskiej spółki

Nowe fakty w sprawie dachowania na Barskiej. Wypadek spowodował prezes miejskiej spółki

O sobotnim wypadku na ulicy Barskiej, w wyniku którego doszło do dachowania, stało się głośno w Nowym Sączu. Wszystko za sprawą sprawcy zdarzenia. Jak się dowiedzieliśmy, za kierownicą Mercedesa siedział prezes miejskiej spółki NOVA.

Zdarzenie miało miejsce w sobotnie popołudnie, około godziny osiemnastej. W Nowym Sączu, na ulicy Barskiej doszło do dachowania samochodu osobowego, który finalnie wylądował w przydrożnym rowie. Poszkodowaną, 52-letnią kobietę przetransportowano na Szpitalny Oddział Ratunkowy w Nowym Sączu. Jej obrażenia określono na wymagające leczenia powyżej siedmiu dni, a co za tym idzie – zdarzenie zakwalifikowano jako wypadek, co zupełnie zmienia prawne aspekty tej sytuacji.

Komenda Miejska Policji w Krakowie przekazała swoje stanowisko w sprawie. – Kierowca samochodu osobowego marki Mercedes, z niewiadomych na chwilę obecną przyczyn zjechał na przeciwległy pas ruchu, doprowadzając do zderzenia czołowo-bocznego z samochodem marki Peugeot. Pojazdami podróżowali sami kierowcy, 46-latek oraz 52-letnia kobieta – informuje rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie.

Personalia sprawcy wypadku, czyli 46-latka kierującego Mercedesem bardzo szybko przestały być tajemnicą. Jak się dowiedzieliśmy, chodzi o Krzysztofa K., prezesa spółki NOVA. – Oddalił się z miejsca zdarzenia, ale został schwytany przez policję i osadzony w policyjnej izbie zatrzymań. Możliwe, że był pod wpływem alkoholu – informuje przedstawiciel policji.

Z naszych ustaleń wynika, że prezes został przewieziony przez mundurowych na badanie do szpitala. Celem badania miało być określenie zawartości alkoholu we krwi. Wczoraj po południu 46-latek opuścił izbę zatrzymań, a wyniki z laboratorium będą znane niebawem.

Głos w sprawie zabrała również sama poszkodowana w wypadku, która w mediach społecznościowych podziękowała wszystkim, którzy udzieli jej pomocy.

– Jestem ogromnie wdzięczna za okazane dobre serce, wsparcie i empatię. Uprzejmie proszę o pilny kontakt osoby, które mi pomogły, chciałabym osobiście wyrazić swoją wdzięczność..

Czytaj także: Wczoraj spłonął dach, dziś po budynku zostały tylko fundamenty

Fot. Michał Śmierciak

Filmoteka dts24

194 Videos