Na Sądecczyźnie może powstać Młodzieżowe Centrum Pomocy Dzieciom, o które od roku usilnie zabiega Piotr Obrzud. To nie jedyna jego inicjatywa – jest on również pomysłodawcą i twórcą Młodzieżowego Ośrodka Socjoterapii. Teraz, w ogłoszonym przez Ministerstwo Sprawiedliwości naborze złożył wniosek o stworzenie nowej instytucji na terenie Nowego Sącza. Obecnie jest on na etapie rozpatrywania. Czy jest szansa na stworzenie Młodzieżowego Centrum Pomocy Dzieciom?
Przemoc stała się codziennością dla wielu członków współczesnego społeczeństwa, a instytucje, które mają przed nią chronić obywateli nie zawsze spełniają swoją funkcję.
-Uważam, że wina nie leży w tych instytucjach. Ośrodki interwencji kryzysowej, czy też inne instytucje mają bardzo szeroki zakres swoich działań, a tutaj chodzi o to, aby powstała placówka, która skupi się jedynie na tym zagadnieniu. A tu chodzi o to, żeby nieść stricte pomoc i stricte opiekę w kontekście przemocy domowej. Wyspecjalizować jedną instytucję, jeden ośrodek, który będzie się zajmować jedynie tym zagadnieniem. Wtedy ta opieka będzie bardziej celowa – podkreślił inicjator pomysłu Piotr Obrzud, twórca Centrum Wsparcia Psychicznego w Nowym Sączu.
Pierwszy raz wniosek w sprawie powstania Małopolskiego Centrum Pomocy Dzieciom został złożony rok temu. Wtedy jednak nie spotkał się on z odezwą ze strony ministerstwa. Jednak w tym roku Minister sam ogłosił nabór wniosków. Obecnie projekt Piotra Obrzuda czeka na rozpatrzenie.
–Mamy wszystkie narzędzia do tego, aby taki ośrodek w Nowym Sączu mógł powstał i zabezpieczyć, nie tylko Nowy Sącz, ale i cały powiat nowosądecki wraz z okolicami. To jest faza początkowa tych ośrodków w Polsce. W tej chwili ma ich powstać tylko dziesięć – zaznacza Piotr Obrzud.
Budynek, w którym miało by się znajdować Małopolskie Centrum Pomocy Dzieciom, jest już w zasadzie gotowy. Będzie on przystosowywany pod psychiatrię, a jedno piętro może zostać oddane do użytku Centrum.
–Na pewno każda organizacja, która zajmuje się pomocą dla osób poszkodowanych, czy to przemocą, czy innymi niewłaściwymi, nieporządnymi rzeczami jest bardzo potrzebna. I tutaj z tym nikt nie dyskutuje. Zawsze jest tak, że wszystko opiera się na szczegółach programu, współpracy i działalności tych poszczególnych jednostek, więc ja nie widziałam i ani też nie znam założeń tej instytucji. Natomiast co do zasady każda organizacja, która udziela pomocy osobom poszkodowanym jest na pewno bardzo potrzebna. Dlatego, co do zasady to jest dobry kierunek. Natomiast co do szczegółów nie wypowiem się, bo po prostu nie znam założeń – komentuje posłanka Urszula Nowogórska.
Idea jest zatem szczytna, a cel warty ,,zachodu”.
Czytaj też: Nowy Sącz. To był pierwszy zabieg z użyciem robota da Vinci


































































































































































































