Jakub Marcin Bulzak. Pije Kuba do Jakuba. Jak jedziesz?

Jakub Marcin Bulzak. Pije Kuba do Jakuba. Jak jedziesz?

W poprzednim numerze było o drogach, to teraz o kierowcach.

Nasze rozkopane wzdłuż i wszerz miasto jest doskonałym testerem umiejętności prowadzenia samochodu. Przy zwyczajowej organizacji ruchu większość jakoś sobie radzi*. Ale gdy tylko drogowcy zaburzą znaną na pamięć uliczną marszrutę, nieszczęście wisi w powietrzu. I wtedy wszyscy zapominają, jak z instruktorami nauki jazdy w kółko jeździli uliczkami nieopodal ZUS-u, gdzie z dwukierunkowej skręca się w jednokierunkową i z niej ponownie w dwukierunkową. Co? Zaświtało? Że z jednokierunkowej w prawo skręcamy przy prawej krawędzi jezdni, a w lewo przy lewej? To tak trudno przełożyć to na służącą obecnie jako objazd ul. Matejki ulicę Sobieskiego?!

Inny hit. Zamknięty fragment ul. Rejtana. Można jedynie przejechać „pod prąd” krótkim odcinkiem od skrzyżowania Długosza, Nawojowskiej i Grodzkiej do Śniadeckich. Co robią nasi królowie szos? Jadąc Grodzką ustawiają się na pasie do lewoskrętu w Długosza i po zapaleniu zielonego światła radośnie prują prosto, zajeżdżając drogę prawidłowo jadącym kierowcom z wyższym ilorazem inteligencji.

Przypominam, że kierowanie samochodem jest prawem, a nie obowiązkiem. Nie umiesz – nie jedź!

(*Powyższa uwaga nie dotyczy ronda pod szpitalem. Jadąc tamtędy odnoszę wrażenie, że część kierujących żyje w świecie przed urodzeniem Isaaca Newtona i nie słyszała o pojęciu dynamiki. Choć bezwiednie stosują jego III zasadę, o wzajemnym oddziaływaniu ciał: im dłużej czekają, aż rondo stanie się jeszcze bardziej puste, niż już jest, tym wyższy staje się poziom irytacji stojących za nimi.)

Jakub Marcin Bulzak

Więcej felietonów znajdziesz w najnowszym wydaniu DTS – bezpłatnie pod linkiem:

Filmoteka dts24

217 Videos