Polscy naukowcy z Komitetu Gospodarki Wodnej PAN stworzyli listę 22 rzek w kraju o największym potencjale powodziowym. Sporo z nich przepływa przez Małopolskę, a w tym również Sądecczyznę. Rzeka Biała (Grybów) zajęła drugie miejsce w tym rankingu, a Dunajec (Nowy Sącz) czwarte.
Od tygodnia Polacy z napięciem obserwują sytuację w południowo-zachodniej Polsce związaną z powodziami. Sytuacja w tamtejszych regionach jest dramatyczna. Na Sądecczyźnie jednak mimo wysłanych alertów oraz prognoz poziom wód jest wciąż spokojny i nie budzi zastrzeżeń. W obliczu ostatnich wydarzeń naukowcy z Komitetu Gospodarki Wodnej PAN stworzyli listę 22 rzek o największym potencjale powodziowym w kraju. Do jej przygotowania wykorzystano dane sięgające nawet 1950 roku.
„Do stworzenia listy rzek o najwyższym zagrożeniu powodziowym wykorzystaliśmy dane sięgające 1950 r., które gromadzi Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Najbardziej interesowały nas maksima przepływu, czyli najwyższa obserwowana woda na objętych pomiarami posterunkach wodowskazowych. Dane zostały podzielone na półrocze letnie i zimowe, bo genezy powodzi są różne. Na rzekach nizinnych w dorzeczu Bugu i Narwi dominują powodzie półrocza zimowego związane z roztopami. Natomiast w górach dominują powodzie opadowe, czyli wywołane przez intensywne opady deszczu” – powiedział PAP prof. Magnuszewski.
Już na drugim miejscu listy znajdziemy jedną z sądeckich rzek – Białą, która przepływa przez Grybów. Następny z miejscem czwartym znajduje się Dunajec (Nowy Sącz). W dalszej kolejności natrafimy również na Kamienicę (Łabowa) oraz Sękówkę (Gorlice).
„Na tym zbiorze danych do tej pory nikt nie pracował. My to wszystko uporządkowaliśmy dla długiego okresu i policzyliśmy wskaźnik. W przypadku tych danych najważniejsze jest natężenie przepływu wody w metrach sześciennych na sekundę. Ważne jest, żeby mieć komplet takich danych i my je teraz mamy” – podkreślił Magnuszewski.
Naukowiec zaznaczył również, że mimo stworzonego zbioru nie są w stanie jednoznacznie stwierdzić, czy na którejś z tych rzek w najbliższym czasie możemy spodziewać się częstszego występowania powodzi. Jednak tak stworzona lista ma dać możliwość stwierdzenia w jakim stanie znajdują się budowle hydrologiczne. Profesor podkreśla, że może ona również pomóc w opracowaniu planu restrukturyzacji rzek.
Czytaj też: Województwo małopolskie przeznaczyło ponad 5 mln złotych na pomoc ofiarom powodzi







































































































































































































