Sandecja pod wodzą trenera Łukasza Mierzejewskiego jest niepokonana. W ośmiu ligowych spotkaniach zdobyła 22 punkty, a złożyło się na to siedem zwycięstw i jeden remis. Kiedy dołożyć do tego również wygraną w Pucharze Polski, to robi się imponująca seria.
Rywalizacja z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski na własnym boisku, zakończyła się skromnym zwycięstwem Biało-Czarnych. – Przede wszystkim gratuluję drużynie tych trzech punktów, bo już w tym sezonie przyzwyczaiła nas do gry na sto procent. Ten nawyk wygrywania meczów jest u nas mocno widoczny i to jest jakby najważniejsze w sporcie – powiedział Łukasz Mierzejewski na pomeczowej konferencji prasowej.
– Co do samego meczu, byliśmy przygotowani na grę z drużyną, która dobrze operuje piłką i otwiera grę od własnej bramki. To się potwierdziło, ale myślę, że pracę domową odrobiliśmy w stu procentach. Nie stwarzała sobie drużyna KSZO sytuacji poprzez budowanie. Jeżeli chodzi o sytuacje podbramkowe, to myślę, że stworzyliśmy ich więcej od przeciwnika. Szkoda, że nie wykorzystaliśmy ich wcześniej, bo można było ten mecz zamknąć – dodał szkoleniowiec Sandecji.
To kolejne cenne zwycięstwo Nowosądeczan w obecnym sezonie. – Bramka na jeden do zera sprawiła, że KSZO się otworzyło i kolejne sytuacje dla nas się pojawiały. Ważne, że utrzymaliśmy ten wynik. Jeszcze raz gratuluję drużynie. Zdobyliśmy ważne trzy punkty i teraz czas się zregenerować, przygotować do następnego meczu – podsumował trener Mierzejewski.
Czytaj także: Sandecja się nie zatrzymuje! Kolejne zwycięstwo w Nowym Sączu…















































































































































































































