Krużlowa Wyżna. Odsłonięto pomnik upamiętniający ciche bohaterstwo

Krużlowa Wyżna. Odsłonięto pomnik upamiętniający ciche bohaterstwo

Ta śmierć była przypadkowa. Mieli przed sobą jeszcze długie lata życia, jednak ich ciche bohaterstwo uratowało wiele ludzkich istnień. 8 września (niedziela) w Krużlowej Wyżnej odsłonięto pomnik upamiętniający 80. rocznicę starcia partyzantów Batalionów Chłopskich z grupy SĘP z oddziałami żandarmerii niemieckiej w przysióku Równie. Pomnik ma również przypominać o śmierci dwóch młodych mieszkańców wsi – Jana Serafina i Jana Frączka.

W czasach II wojny światowej mieszkańcy Krużlowej Wyżnej żyli w spokojnej relacji ze stacjonującym na plebani niemieckim plutonem wartowniczym. Taki obraz zachował się jednak do 7 września 1944 roku.

,,Tego dnia niemiecki patrol udał się na codzienny obchód w kierunku przysiółka Równie. Na drodze zostali zaatakowani przez partyzantów, co doprowadziło do wymiany ognia, w wyniku którego zostali zabici dwaj Niemcy. Dowódca niemieckiego plutonu natychmiast powiadomił swojego przełożonego w Grybowie. Następnego dnia, 8 września, niemiecka kompania otrzymała rozkaz przeprowadzenia akcji poszukiwawczej w celu pojmania partyzantów odpowiedzialnych za atak” – czytamy na stronie Urzędu Gminy w Grybowie.

Tego właśnie dnia po porannej mszy do lasu udało się dwóch młodych mieszkańców wsi – Jan Serafin i Jan Frączek. Zbierali orzechy, gdy dosięgły ich niemieckie kule. Niczemu nie zawinili, znaleźli się w złym miejscu o złym czasie. Jan Frączek zginął od razu, a ciężko ranny Jan Serafin doczołgał się do domu, gdzie jego krzyki i powolna agonia trwały jeszcze długo.

,,Po śmierci dwóch żołnierzy zabitych na Równi, dowództwo niemieckie zażądało odwetu czyli wydania dziesięciu osób spośród mieszkańców wsi. Niemcy zwieźli mężczyzn z przysiółka Równie na plebanię, gdzie miało dojść do egzekucji. Ksiądz Janik, błagając o miłosierdzie, wstawił się za nimi u dowódcy niemieckiego. W przeświadczeniu krużlowian to Austriak – dowódca plutonu wartowniczego doprowadził do „ugody” –  w zamian za dwóch zabitych Niemców – dwaj zabici Polacy – młodzi chłopcy. W ten sposób udało się uniknąć dalszego rozlewu krwi” – czytamy dalej na stronie UG w Grybowie.

Ich przypadkowa śmierć okazała się cichym bohaterstwem. Chłopcy nie zginęli na marne. Dlatego w 80. rocznicę tych wydarzeń w Krużlowej Wyżnej stanął pomnik, który ma upamiętniać nie tylko odwagę partyzantów ale i ofiarę Jana Frączka i Jana Serafina. Cała historia rozgrywających się wtedy wydarzeń znajduje się –> TUTAJ.

Czytaj też: Sądeccy strażacy upamiętnią poległych w zamachu z 11 września

Fot. UG Grybów

Filmoteka dts24

217 Videos