Temat infrastruktury sportowej w naszym regionie wywołuje sporo emocji, rodzi również wiele oczekiwań zwłaszcza w momentach, kiedy sądeccy sportowcy odnoszą sukces. Obecnie toczą się pewne procedury związane z lokalizacją toru saneczkowego.
– Jeżeli mówimy o obiektach sportowych, to tutaj nie odnosimy się do kwestii ekonomicznych. Takie miejsca muszą być dofinansowywane. Tego nie buduje się dla biznesu, tylko dla młodzieży, a także promowania sportu i naszego zdrowego trybu życia – wyjaśnił starostwa Tadeusz Zaremba.
Pierwotnie planowano stworzenie toru saneczkowego i jego infrastruktury w Marcinkowicach. – Do spraw związanych z budową toru, odnieśli się oczywiście przedstawiciele Polskiego Związku Sportów Saneczkowych. Według ich fachowej wiedzy w Marcinkowicach trzeba było budować konstrukcje, są tak naturalnie zbyt małe spadki i od tego rozwinęła się dyskusja techniczna. Mieliśmy wiele spotkań, bo przecież przy podejmowaniu takiej decyzji niezbędny jest szczegółowy ogląd sytuacji i trzeba mieć pewność. W trakcie tych działań okazało się, że teren pod tor saneczkowy objęty jest roszczeniem. Chodzi tutaj o kwestie właścicielskie i sytuacja jest dość trudna. Procedura jest w trakcie, a my czekamy na jej wyjaśnienie. To spowodowało, że wstrzymaliśmy inwestycję w tej lokalizacji – dodał przedstawiciel władz Powiatu Nowosądeckiego.
W związku z tymi komplikacjami, zdecydowano się przenieść lokalizację nowego toru do Piwnicznej-Zdroju. – Ważne jest kilka aspektów. Burmistrz dysponuje bardzo dobrym terenem pod taką inwestycję. Jest to o tyle fajny grunt, że według projektantów nie ma potrzeby stawiania tam specjalnych konstrukcji, a w zasadzie wszystko można poprowadzić po ziemi, położyć tor kompozytowy. Dodatkowo ważna jest bliskość Krynicy, która stara się przecież o budowę całorocznego toru całorocznego. Tam w grę wchodzi bardzo poważna inwestycja. Swoje zainteresowanie sprawą wyraził również minister Ireneusz Raś – podkreślił starosta.
– Nie bez znaczenia był fakt, że burmistrz Tomasz Michałowski działał w zarządzie Polskiego Związku Sportów Saneczkowych i doskonale zna zarówno realia, a także sytuację związaną z budową toru. To oczywiście zdecydowanie ułatwiło sprawę na tym etapie – podsumował Tadeusz Zaremba.
źródło: Regionalna Telewizja Kablowa
Czytaj także: Siedem firm nadal w grze o dokończenie stadionu [ZDJĘCIA]














































































































































































































