– Zawsze takie Rzeczypospolite będą, jakie ich młodzieży chowanie – ten cytat z aktu fundacyjnego Akademii Zamojskiej, założonej w 1594 roku przez Jana Zamoyskiego, szczególnie wyraźnie wybrzmiewa, kiedy mamy do czynienia z rozmywaniem tożsamości człowieka. Czemu o tym piszemy w podniosłym dniu 104. rocznicy Cudu nad Wisłą, w dniu Święta Wojska Polskiego i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny? Nie chodzi bynajmniej o malkontenctwo, czy o to, by brnąć w pocie czoła do wniosku: ,,kiedyś to było”. Chociaż trudno temu będzie zaprzeczyć…
Sobota 10 sierpnia godzina 12:55. Polacy zgromadzeni w strefach kibica, przed telewizorami, w barach i restauracjach, skupiają całą swoją uwagę na śledzeniu tego, co na ekranach. Za chwilę Polska zacznie walczyć o złoto z Francją. Już samo dostanie się przez naszą reprezentację siatkówki do ścisłego finału i zdobycie medalu, stanowi historyczny wyczyn, na który czekaliśmy 48 lat.
Nowy Sącz. Biegniemy ile sił w nogach, by nagrać krótki film ze strefy kibica zaaranżowanej w Parku Strzeleckim. Gdzieś pomiędzy jednym drzewem, a drugim pada komunikat: ,,nagram moment, w którym wybrzmi hymn”. Wybrzmiewa: ,,jeszcze Polska nie zginęła, póki my żyjemy…” Konsternacja. U większości ludzi reakcji brak. Powagę należną temu momentowi oddaje garstka osób. Reszta nie wstaje, nie zwraca uwagi, przeznacza ten czas na krzątanie się, bo przecież za chwilę rozpoczyna się mecz, jeszcze zdążę skoczyć do budki z jedzeniem… Prawda? Nawet komentatorzy telewizyjni przed momentem odtwarzania hymnu zwracają uwagę, by nawet będąc przed telewizorami, wstać i z dumą odśpiewać hymn. Czy będziemy teraz mądrzyć się i komentować: ,,wstyd i brak wychowania”? Nie z takimi wnioskami się nosiliśmy. Raczej zaczęliśmy sobie zadawać pytanie: jak to zmienić? Gdzie duma narodowa? Gdzie szacunek do symboli? Gdzie świadomość czym ta ,,piosneczka” jest?
,,Dawniej, to było”… rok 1999, ale może i wcześniej… Wychowawczyni Krystyna Lichoń w podsądeckiej wiosce uczy nas słów „Mazurka Dąbrowskiego”. Każdy musiał wykuć na blachę wszystkie zwrotki. Pierwszy apel pierwszaka, a może i przedszkolaka. Stoimy na baczność, mamy świadomość, że hymn, to coś ogromnie ważnego. Kiedy zaczynamy śpiewać, panuje absolutna ,,cisza”. Nie ma miejsca na inne gesty, myśli i zachowania nieadekwatne do podniosłej chwili. Nasi przodkowie przelewali krew, byśmy dzisiaj mogli w suwerennej Polsce z dumą i absolutnym zaszczytem odśpiewać słowa Józefa Wybickiego, dawną Pieśń Legionów Polskich we Włoszech. To było coś! Strój galowy, postawa na baczność, dłonie wzdłuż tułowia. Co czuliśmy jako podrostki? Niesłychaną dumę z bycia Polakiem i chyba trochę śmiałość, która pozwoliłaby nam zdzielić kolegę w ucho, gdyby ten, nie dostosował się do sytuacji.
Będziemy teraz narzekać na nastolatków, którymi sami byliśmy kilkanaście lat temu? Otóż nie. W Parku Strzeleckim były osoby w różnym wieku, chociaż w większości młodzi. Garstka wstała podczas hymnu i oddała szacunek tej chwili. Były również osoby, które rozglądały się, ale zabrakło im odwagi, bo wobec faktu, że większość nie zakłócała sobie chwili ,,jakimiś tam hymnem”, skapitulowały. Może zabrakło kogoś, kto krzyknąłby: ,,wstawać, hymn jest”. Co się stało? To nie jest tak, że będziemy biczować nowosądeczan, bo nie są oni żadnym NIESTETY wyjątkiem wśród społeczeństwa. Obserwujemy ,,obojętność” wobec hymnu podczas przeróżnych uroczystości… Nie jest to na szczęście jeszcze standard zachowania.
Ustawa o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych mówi, że ,,podczas wykonywania lub odtwarzania hymnu państwowego obowiązuje zachowanie powagi i spokoju. Osoby obecne podczas publicznego wykonywania lub odtwarzania hymnu stoją w postawie wyrażającej szacunek, a ponadto mężczyźni w ubraniach cywilnych – zdejmują nakrycia głowy, zaś osoby w umundurowaniu obejmującym nakrycie głowy, niebędące w zorganizowanej grupie – oddają honory przez salutowanie. Poczty sztandarowe podczas wykonywania lub odtwarzania hymnu oddają honory przez pochylenie sztandaru.”
Naruszanie tych zasad grozi karą grzywny w wysokości do 5000 zł, co wynika z kodeksu wykroczeń.
Art. 49. § 1. Kto w miejscu publicznym demonstracyjnie okazuje lekceważenie Narodowi Polskiemu, Rzeczypospolitej Polskiej lub jej konstytucyjnym organom, podlega karze aresztu albo grzywny.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto narusza przepisy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej.
Kiedyś usłyszałam, że Polacy powinni skończyć z tym patosem i martyrologią. Nie wejdę w polemikę z tym twierdzeniem, jedynie zauważę, że bylejakość szybko wchodzi w krew. Wszystko można rozmyć, rozdeptać, zrobić z tego błotko kosmopolityzmu, a tożsamość narodowa, osobista, że o innych nie wspomnę…? Po co? Nijakość przecież stoi dobrą walutą. Człowiekiem, który nie ma pojęcia kim jest, łatwiej manipulować. Był tam kiedyś jakiś hymn, coś tam śpiewali, ale po co? Recepta? Bądź tą osobą, która następnym razem pierwsza krzyknie: ,,Hymn! Wstawać!”.
***
Siatkarz Tomasz Fornal w meczu Polska – USA, zagrzewając kolegów do walki, krzyknął ,,dawać, k*rwa, nap*******my się z nimi, k*rwa! Poskutkowało… Czasami bezpośredni przekaz bywa najlepszy, chociaż do wulgaryzmów zachęcać nie będziemy.
Czytaj także: Tour de France kobiet – Niewiadoma zdobyła koszulkę liderki


























































































































































































































