Zaczynając walkę jako zapaśnik nawet nie śniłem, że doświadczę zaszczytu sędziowania na Igrzyskach. I pewnie, gdyby wówczas przyszedł do mnie diabeł i obiecał, że podczas olimpiady będę mógł sędziować, sprzedałbym mu duszę. Na szczęście nie musiałem – mówi Grzegorz Brudziński, zapaśnik, sportowiec, międzynarodowy sędzia sportowy, uczestnik Olimpiad w Sydney 2000, Atenach 2004, Pekinie 2008 oraz Londynie 2012, Rio de Janeiro 2016.
I jak Igrzyska Europejskie w Baku. To był 2014 rok, a ja dopiero wtedy zrozumiałem to, o czym pisał Ryszard Kapuściński, że Kirgiz schodzi z konia, a stare miasto coraz większe. Gigantomania była tam wszechobecna, Azerbejdżan chciał się pokazać, więc wszystko było przygotowane na cacy, pewnie i trawę malowali na zielono. Ale za to spacerować można było wszędzie, o każdej porze dnia i nocy, bo patrole milicyjne czuwały nad bezpieczeństwem w każdej ciemnej uliczce. Z Baku zapamiętałem okrutnie chamski żart, który wymyśliliśmy jako komisja sędziowska: oznajmiliśmy, że będziemy badać nie tylko zawodników na okoliczność dopingu, ale także sędziów. To był perfidny blef, ale wtedy nas to bawiło, puchliśmy i czekaliśmy na reakcję naszych kolegów, co więcej wydrukowaliśmy nawet fikcyjny formularz do wypełnienia. Kilku przejętych podchodziło do któregoś za nas, tłumacząc, że jakieś tabletki zażywali, co może zafałszować badanie. Ulga na twarzach co poniektórych, kiedy ujawniliśmy blef, świadczyła, że eksperyment się udał.
G jak Gladiatorzy. Gladiatorzy to współcześni zapaśnicy, którzy niczym dawni herosi nadal cieszą się estymą, uznaniem i szacunkiem, zwłaszcza w krajach Azji. Zwycięstwo w zapasach jest w wielu z nich wyżej punktowane niż bycie ministrem. Zapaśnicy uchodzą niemal za bożyszcza, którym oddaje się należytą chwałę. W Polsce doznają chwały dopiero po śmierci, o ile w ogóle. Wśród trzech, którzy mogliby zasiadać na tronie uwielbienia wymieniłbym Andrzeja Wrońskiego, Włodzimierza Zawadzkiego i Ryszarda Wolnego. Dziś nasi gladiatorzy nie wróżą nam zwycięstw, dlatego też za każdy sukces na Igrzyskach w Paryżu w postaci medalu, odmówię modlitwę dziękczynną.
R jak Rio de Janeiro 2016. To były moje ostatnie igrzyska, na które pojechałem na zaproszenie Światowej Federacji, nagroda za osiem lat zasiadania na stanowiskach sędziowskich. W Rio oprócz tego, że panował tam lekki bałagan, wynikający z południowoamerykańskiego charakteru mieszkańców, trzeba było pilnować łańcuszków, naszyjników i kolczyków. Gangi rowerowe błyskawicznie przemieszczające się po ulicach miasta zrywały błyskotki oraz złoto błyskawicznie i obcesowo, jednej pani nawet z uchem. Osobiście los mnie uchronił przed złodziejami, bo mam uczulenie na metale. Z Rio pamiętam także tragedię naszego Pawła Fajdka, który nie zdobył kwalifikacji, a ja pomyślałem, że pycha zawsze kroczy przed upadkiem. Ale hitem, który zapamiętam do końca życia będzie ekipa Mongolii, która nie godząc się na wynik podczas walki zapaśniczej, obnażyła się i stała na macie rozebrana. Trzeba było wzywać służby porządkowe.
Z jak Zakręcony na sport. Cieszę się, że kiedy byłem dzieckiem, nie mówiło się o ADHD, dzięki czemu nie zostałem nigdy zdiagnozowany i okiełznany. Mój tata, który od najmłodszych lat próbował utemperować mój chuligański nieco charakterek, zapisywał mnie kolejno na różne dyscypliny sportowe: lekkoatletykę, wioślarstwo, a w końcu na zapasy. I moje zaburzenie i nadpobudliwość doskonale się w tych zapasach odnalazły. Dzięki zapasom poznałem prezydentów Polski: Aleksandra Kwaśniewskiego, Lecha Wałęsę, Bronisława Komorowskiego, a od Kwaśniewskiego odebrałem nawet Brązowy Krzyż Zasługi. Poznałem też prof. Zbigniewa Brzezińskiego i Donalda Rumsfelda, sekretarza obrony USA. Jak się okazało, też był zapaśnikiem, walczył nawet o miejsce w kadrze na igrzyska. Nie ma w tym przypadku (…)
Cały tekst przeczytasz za darmo w specjalnym wydaniu DTS dostępnym pod linkiem:

Fot. Archiwum



























































































































































































































