13 lipca (sobota) kurs na autostradę do nieba obrał 71-letni Roman Rams. Postać, która na stałe zapisała się w historii Zespołu Szkół Samochodowych w Nowym Sączu. ,,Spod jego ręki wyszły setki przyszłych kierowców. Każdemu uczniowi poświęcał czas, oddawał serce i przekazywał całą swoją wiedzę i wszystkie umiejętności potrzebne przyszłemu kierowcy” czytamy we wpisie na stronie szkoły.
Sądecczyzna pożegnała kolejną osobę, bez której region ten nie będzie już taki sam. Roman Rams, oprócz bycia niesamowitym pedagogiem i instruktorem nauk jazdy, był również założycielem jednego z pierwszych Ośrodków Szkolenia Kierowców w Nowym Sączu „Ramsa” na ulicy Tarnowskiej 5. Z kolei mury Samochodówki przekroczył najpierw jako jej uczeń, a opuścił jako ukochany przez podopiecznych nauczyciel.
,,Nauczał w szkole której był dumnym absolwentem, bardzo się z tego cieszył że tu wrócił. Oddany całkowicie swojej pracy oraz swoim uczniom Poczucie humoru oraz niesamowita umiejętność przekazu wiedzy Wrażliwy, empatyczny, lubiący naturę, podróże, kochał życie. Człowiek o bardzo dobrym sercu. Niezwykle pracowity i cierpliwy. Można być rzec ojciec setek kierowców Sądecczyzny” opisują pracownicy szkoły.
Ostatnie pożegnanie
Uroczystości pogrzebowe odbędą się 17 lipca w kaplicy cmentarnej na Cmentarzu Komunalnym w Starym Sączu (ul. Nowa). Rozpoczną się one od różańca o godzinie 9:30, po którym o godzinie 10:00 odbędzie się msza żałobna.
Czytaj też:
































































































































































































