Podłęże – Piekiełko się buduje a Sądeczanka się oddala. Poczekamy na nią do 2033 roku. Racjonalnego wytłumaczenia dlaczego nie ma szybkiej drogi łączącej Nowym Sączem a autostradą – brak.
Posłowie z Parlamentarnego Zespołu ds. Małopolski, samorządowcy oraz dyrektorzy PKP, GDDKiA i RDOŚ spotkali się w sądeckim Ratuszu aby porozmawiać o kluczowych inwestycjach dla naszego regionu. W programie posiedzenia znalazły się między innymi dyskusje na temat budowy nowej drogi łączącej Sądecczyznę z autostradą A4, remontu linii kolejowej Chabówka – Nowy Sącz oraz budowy nowej linii kolejowej Podłęże – Szczyrzyc – Tymbark/Mszana Dolna, które razem tworzą linię „Podłęże – Piekiełko”.
Spotkanie podsumowała konferencja prasowa, podczas której mediom przedstawiono ustalenia zespołu. Rozpoczął ją przewodniczący zespołu, poseł Marek Sowa:
– Inwestycje kolejowe są to istotne aby utworzyć ten małopolski „Y”, musimy osiągnąć tą przysłowiową godzinę do Sącza czy Zakopanego – kontynuował Sowa
– Gorzej jest z Sądeczanką. Do końca roku ma zostać wydana decyzja środowiskowa dla tego zadania.
Głos zabrała m.in. poseł Urszula Nowogórska, która mówiła o symbolicznym otwarciu Sądecczyzny oraz Limanowej. Posłanka ma nadzieję, że ta kadencja przyniesie konkrety:
Poseł Lachowicz podkreślił, że dla mieszkańców liczy się efekt końcowy:
Prezydent Nowego Sącza, Ludomir Handzel cieszy się z tego, co mają do powiedzenia dyrektorzy kluczowych dla przedsięwzięcia instytucji:
Handzel dodał spostrzeżenie na temat ciemnych stron budowy sądeczanki: „Poseł Mularczyk zajmował się reparacjami, nie Sądecczyzną, mam nadzieje ze dłuższy czas będzie przebywał za granicami naszego kraju” – podkreślił prezydent.
Dyrektor RDOŚ powiadomił zebranych, że ruszyły konsultacje społeczne (ponownie) i że decyzja będzie do końca roku.
Prace ponoć postępowałyby szybciej, jednak dokumenty były cały czas uzupełniane, a więc procedura przeciągała się -tłumaczył:
Udział społeczny to etap gdzie każdy z mieszkańców może się zapoznać z dokumentacją oraz zgłosić swoje uwagi. – zakończył dyrektor
Wariantem realizowanym ma być wariant „C”:
Poseł Sowa odpowiadając na pytanie dotyczące opóźnienia stwierdził, że nie ma racjonalnego wytłumaczenia tej sytuacji:
Sam jednak racjonalnie przewiduje, że sprawa będzie się nadal przeciągać ponieważ na pewno będą odwołania:
Po decyzji środowiskowej przyjedzie czas na dalsze prace, posłuchaj jakie.
Od razu po spotkaniu gminy przeciwne wariantowi „C” wystosowały komunikat z informacją o tym, że nie odstąpią od sprzeciwu:
pełna treść poniżej:
W odpowiedzi na przekazane informacje samorządowcy z gmin, przez które przebiega ponad 70 % inwestycji (Gnojnik, Czchów, Iwkowa, Łososina Dolna), zgłosili zdecydowany sprzeciw wobec forsowanego przez GDDKiA w Krakowie wariantowi „C”.Z ust zastępcy burmistrza, wójtów, radnego czy sekretarza padło szereg argumentów przemawiających za odstąpieniem od preferowanego przez Generalną Dyrekcje Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie rozwiązania.
Zgłaszane uwagi dotyczyły kwestii zabezpieczenia oczekiwań lokalnych społeczności (zachowanie integralności miejscowości, bezpieczeństwo ujęcia wody) czy nierzetelnego zebrania materiałów przez inwestora, które leżały u podstawy podejmowanych decyzji. Nie ma zgody na idące w setki (ok. 500 budynków) wyburzenia domostw czy przecinanie praktycznie na połowę niektórych miejscowości.
Samorządowcy liczą na wsłuchanie się organów decyzyjnych w zgłaszaną argumentację, podjęcie przez władze zdecydowanych działań, aby zrezygnować z tak szkodliwego społecznie wariantu „C” nowej „sądeczanki”.
Na spotkaniu przypominano, że już w 2019 roku wszystkie samorządy, przez których teren przebiegać ma nowa droga, wyraziły akceptację dla proponowanego przez nich rozwiązania (wariant „A”).
Każdemu z samorządowców, mieszkańców sąsiadujących gmin, zależy na wybudowaniu bezpiecznej, szybkiej drogi na południe kraju, ale musi się to odbyć z poszanowaniem praw mieszkańców, przy jak najmniejszej ingerencji w ich dzisiejsze życie. Nie można inwestycji realizowanej na dziesiątki lat uzależniać tylko i wyłącznie od kosztów jej budowy, bez uwzględnienia społecznej akceptacji dla proponowanego przebiegu trasy.
Czytaj też: Łukasz Smółka nowym Marszałkiem Województwa Małopolskiego
Zdjęcia: Adrian Maraś



































































































































































































































