6. SJF: Miłosz Bazarnik 5tet +Stanisław Słowiński [RELACJA]

6. SJF: Miłosz Bazarnik 5tet +Stanisław Słowiński [RELACJA]

Na żywo, ponad spektakl.

Jesienny wieczór. Na tyle chłodny, bym mógł w końcu wykruszyć z siebie szron minionej edycji. To już czas. Nowy sezon – nowe rozdanie. Ulatujący rytm brukowej kostki odbija mi się między skroniami echem dźwięków, które mają dopiero nadejść. Dźwięków, które Miłosz Bazarnik i jego kwintet wyciągną z ciszy, strzepną i rozwieszą na pięciolinii. Otulą mrokiem, ogrzeją neonowym światłem. Rozciągną między ścianami starosądeckiego „Sokoła” niczym cienkie nici pajęczyn, w które wpadniemy po raz kolejny i w nich zostaniemy.

Miłosz Bazarnik | Fot. Paweł Ferenc

Sącz Jazz Festival. Zaczęło się. Stanisław Słowiński uniósł smyczek, a jego skrzypce co rusz przechodziły od szeptu w lament, od zachowawczej radości po ognistą ekstazę – niczym pręt ściągający z powietrza wszystko, co może razić emocją, życiem. Struktury i tekstury stopiły się tu w jedno; w osobny, elektryczny organizm, by każdy dźwięk mógł nie tyle wybrzmieć, co przemówić. A gdyby nawet ktoś odczuł chwilowy dyskomfort – że za dużo, że przesada – Bazarnik i reszta w mig wyczuwali ten pożar. Nakrywali go warstwami dźwięków jak aksamitem, przekonując, że jeśli tylko pozwolisz sobie wsłuchać się głębiej, usłyszysz w tym miłość – pełną, intensywną, niepodzielną.

Ich wpływy i odpływy – jak ja je dobrze rozumiem – przemykały w kompozycjach niczym cienie, wydłużające się tym bardziej, im więcej światła docierało z zewnątrz, z mojej małej głowy i wielkich snów.

Stanisław Słowiński | Fot. Paweł Ferenc

Ale to był dopiero początek. To, co działo się tej nocy było całkowicie na żywo, na pokaz – ponad spektakl; organiczne, potrzebne każdemu marzycielowi niczym papierosowy dym i kawiarniany splin. Być może jeszcze niedawno uznano by to za nowy wymiar jazzu, za stary wymiar jazzu – za nową falę. Za próbę dotarcia do czegoś ukrytego pod powierzchnią. Ale teraz? Litości… To była muzyka skomponowana dla przestrzeni i przestrzeń dla ludzi, którzy mogli odnaleźć w sobie dość intelektualnej uczciwości, by odsunąć na bok wszelki niepokój i po prostu poczuć.

Fot. Paweł Ferenc

 

Filmoteka dts24

217 Videos